<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359</id><updated>2011-07-08T00:50:50.898-07:00</updated><title type='text'>Przede wszystkim kochaj, dopiero potem wychowuj</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>60</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-1760296821522455180</id><published>2010-05-06T16:46:00.000-07:00</published><updated>2010-05-06T16:47:05.442-07:00</updated><title type='text'>Dla Tatka</title><content type='html'>Kochany Tatku,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z okazji Twoich 50. urodzin przede wszystkim chcemy Ci podziękować za to, co nam dawałeś przez wszystkie lata naszego życia. Po latach widzimy, jak wiele dla nas poświęciłeś, jak wiele nam dawałeś i dajesz, i jak bardzo nas ciągle kochasz. Miałeś 19 lat, kiedy starsza z nas pojawiła się na tym świecie, ale pomimo młodego wieku byłeś bardzo poważnym i odpowiedzialnym Tatą. Zrezygnowałeś z nauki, by nas utrzymać. Pamiętam do tej pory, jak wychodziłeś do pracy, gdy mieszkaliśmy na Struga... I później, przez te wszystkie lata, cały czas opiekiwałeś się nami, nawet, gdy Twoje i Mamy drogi się rozeszły. Dzięki Tobie skończyłyśmy studia, to Ty zaraziłeś nas pasją czytania książek i dzięki Tobie pokochałyśmy podróże i góry. Więc widzisz, że tak naprawdę to, kim jesteśmy teraz, w bardzo dużym stopniu zawdzięczamy Tobie. Nie wiemy, jak Ci się możemy odwdzięczyć... Możemy starać się jedynie żyć tak, byś był z nas zadowolony, choć niestety pewnie nie zawsze to wychodzi. Dziękujemy Ci Tatku za to wszystko! Serdecznie Ci dziękujemy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Twoje Córki&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-1760296821522455180?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/1760296821522455180/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=1760296821522455180' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1760296821522455180'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1760296821522455180'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2010/05/dla-tatka.html' title='Dla Tatka'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-426939928610196339</id><published>2010-04-13T11:43:00.000-07:00</published><updated>2010-04-13T12:36:23.876-07:00</updated><title type='text'>Wycieczka po lesie :)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.automilker.co.nz/images/MUD17a.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 567px; height: 425px;" src="http://www.automilker.co.nz/images/MUD17a.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Damek już dawno zapomniał o wiatrówce, ale Nadia i Naro - dopiero poznają jej "uroki". Dobrze, że przechodzą w tym samym czasie. Nadia obsypała się krostkami bardzo szybko i bardzo ciężko to przechodzi (choć mam nadzieję, że dzisiejsza noc będzie już lepsza - wieczorem wariowała jak za 'zdrowych' czasów). Wczoraj w nocy miała gorączkę 38,8. Naruś ma mniej krostek i wolniej się u niego pojawiają, mniej go swędzi, choć dziś widziałam, jak nie mógł się powstrzymać od drapania.&lt;br /&gt;To taki wstęp do tytułowej historii ;) &lt;br /&gt;Mój kochany Kedzio obiecał wczoraj dzieciom, że zabierze ich na przejażdżkę naszym cienkim - Damo miał kierować - tak się umówili. Jako że Nadia i Naruś w ciągu dnia czuli się dobrze, wybrali się wszyscy razem. &lt;br /&gt;Jakieś 10 minut po ich wyjeździe dzwoni telefon: 'Divya, musisz przyjechać nas odkopać, weź ze sobą szpadel'. W tle słyszałam, jak Nadia wrzeszczy. W pośpiechu nie pomyślałam nawet, żeby założyć kalosze i pognałam do nich w moich baletkach naszym volvo.&lt;br /&gt;Ugrzęźli w kompletnym błocie przy mokradłach. Nie to, żebym coś wykrakała, ale wiedziałam, że volvo też się zakopie :) No i nie mogło być inaczej :) Siedzieliśmy więc tak zakopani w błocie na leśnej drodze, obok lepszą drogą przejeżdżały normalnie od czasu do czasu auta. Ja lubię takie przygody, także miałam niezły ubaw. Chłopakom też się podobało. Gorzej z Nadią, która marudziła co jakiś czas. Kedek próbował jakoś podkopać koła, ale w końcu tak podkopał, że koło się kręciło w miejscu, a auto opierało się na silniku :) Widząc, że nic z tego nie będzie, poszłam z Nadią i Narusiem do domu, a Damek został z Tatą dalej próbującym cos kombinować.&lt;br /&gt;Później okazało się, że akurat w pobliżu na polu pracował pan w traktorze. Poprosili go o pomoc, i pan powyciągał po kolei auta (myślał, że przyjechałam cienkim wyciągać volvo :DDD ). &lt;br /&gt;No i mieli dwie opcje: albo przyjadą jednym autem i któreś z nas wróci się po drugie - albo Kedek będzie holował cienkiego z Damkiem za kierownicą. Tak tak, nie trzeba się długo zastanawiać, którą opcję wybrali... Damek sam zasiadł za kierownicą cienkiego! I dojechali! Tylko raz na zakręcie Damek się zagapił i uderzyłby w słup, ale podobno się zorientował i szybko przekręcił kierownicę (przynajmniej tak opowiadał).&lt;br /&gt;No emocje były, nie da się ukryć. I Damek był dumny i blady ze swojego wyczynu :) Pewnie zapamięta go na długie lata :)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze, ze nie skończyło się tak: ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.4x4.szczecin.pl/joomla/images/stories/prywatne/ElaIRaf/053la.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 600px; height: 450px;" src="http://www.4x4.szczecin.pl/joomla/images/stories/prywatne/ElaIRaf/053la.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-426939928610196339?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/426939928610196339/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=426939928610196339' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/426939928610196339'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/426939928610196339'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2010/04/wycieczka-po-lesie.html' title='Wycieczka po lesie :)'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-39879714813540885</id><published>2010-03-27T13:54:00.000-07:00</published><updated>2010-03-27T14:07:43.678-07:00</updated><title type='text'>Wiatrówkowe 8 urodziny Damcia</title><content type='html'>Miało być wyjątkowo, mieli przyjechać Marcin z córkami, Vaisnava z Julką, Rafał z dziećmi, miały być zabawy i konkursy z nagrodami, a tutaj z rana okazało się, że Damo ma wiatrówkę. Przyjechali w końcu tylko dziadkowie, ale i tak było miło i wyjątkowo. Zostało nam bardzo dużo torta w lodówce... :P&lt;br /&gt;Imprezę może przeniesiemy na później, może - bo pewnie w kolejce do wiatrówkowego postrzału już czekają Nadia i Naro - a może nie? Jeśli o mnie chodzi nie mam nic przeciwko temu, żeby wiatrówkę przeszli trochę później ;)&lt;br /&gt;No i jutro oczywiście znowu nie pojedziemy do świątyni... Następna szansa w maju, na Nrsimha Caturdasi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej wklejam nasze urodzinowe "ofiarowanie" dla Damodarka. Kartkę robiłam dla niego do prawie trzeciej nad ranem, wcześniej tort... Później wkleję zdjęcia, kiedy Grzesio nam przerzuci z aparatu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ciekawe, czy znasz historię o pewnym chłopcu, który miał przepiękne oczy koloru nieba i włosy koloru słońca... Chłopiec ten oprócz przepięknej twarzy miał też cudowne serce. W jego sercu było miejsce na Tatę, Mamę, Braciszka i Siostrzyczkę, ale oprócz tego było tam mnóstwo miejsca dla Boga, którego chłopiec ten nazywał pięknym imieniem – Kryszna – Wszechatrakcyjny, a także dla wielu innych istot (tak tak, nawet podwórkowej ropuchy :) ), ale i także dla motorynki, o której marzył ;) .&lt;br /&gt;Ten chłopiec Damciu, to Ty! Jesteśmy takimi szczęściarzami, że Kryszna przysłał nam Ciebie i pozwolił nam cieszyć się Twoim towarzystwem. Jeszcze niedawno byłeś taki malusi, pamiętamy Cię cały czas owiniętego w kocyk w szpitalu, kiedy przyszedłeś na świat. A teraz wyrósł z Ciebie taki mądry, dobry i piękny ośmiolatek!&lt;br /&gt;Dziękujemy Ci za to, że możemy się Tobą wciąż opiekować, że możemy słuchać Twojego śmiechu i  Twojego słodkiego gadania, którego nigdy nam nie żałujesz :) Bez Ciebie nasze życie byłoby smutne i puste. Dzięki Tobie jest w nim radość i ciągłe odkrywanie nowego.&lt;br /&gt;Na koniec jeszcze chcemy Cię przeprosić za to, że nie jesteśmy idealnymi rodzicami. Obiecujemy Ci, że będziemy nad sobą pracować i z każdym dniem coraz bardziej Cię kochać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zawsze Twoi&lt;br /&gt;Mama, Tata &lt;br /&gt;i Naro z Nadusią&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-39879714813540885?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/39879714813540885/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=39879714813540885' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/39879714813540885'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/39879714813540885'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2010/03/wiatrowkowe-8-urodziny-damcia.html' title='Wiatrówkowe 8 urodziny Damcia'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-2695287193420667460</id><published>2010-03-11T13:36:00.000-08:00</published><updated>2010-03-11T14:01:49.579-08:00</updated><title type='text'>1% dla Ani - pomóżcie!!!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S5lnu67lLRI/AAAAAAAAKuc/VU8__bC7y7Q/s1600-h/Ania+i+S%C5%82awek.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 189px; height: 193px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S5lnu67lLRI/AAAAAAAAKuc/VU8__bC7y7Q/s320/Ania+i+S%C5%82awek.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447499280072125714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jeśli jeszcze nie rozliczyliście się za poprzedni rok, proszę, przeczytajcie poniższy tekst.&lt;br /&gt;Ania jest przede wszystkim wspaniałą osobą, wspaniałą wielbicielką, żoną, przyjaciółką, wegetarianką i... i na pewno każdy, kto ją poznał, mógłby tu dopisać coś dobrego o niej. Od kilku lat Ania choruje na raka. Niekonwencjonalne metody leczenia Ani z wielu powodów nie wchodzą już w grę. Konwencjonalne metody leczenia Ani dostępne w Polsce już się wyczerpały. Teraz może jej pomóc lek sprowadzony z Zachodu. Nie jest on refundowany przez NFZ, i jest bardzo kosztowny. Gdyby ktoś z Was chciał oddać 1 % podatku na leczenie Ani tym właśnie lekiem, byłoby to piękne z Waszej strony!!! Jestem pewna, że Kryszna Wam to wynagrodzi, bo Ania jest jego oddaną wielbicielką. A jako dowód tego wklejam fragment jej wypowiedzi na jednej ze stron 'bhaktowskich':&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Mój problem to moje materialne z defektem ciało a ponieważ mam w sobie tak ogromną chęć służenia Krysznie to jesli udałoby się przedłuzyć mi życie chciałabym to wykorzystać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej wklejam list jej męża, w którym jest wszystko opisane, a Wam z góry serdecznie dziękuję za pomoc!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Cześć!!! Witaj!!!! Dzień Dobry!!! Moi Drodzy, Szanowni, &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponownie piszę do wszystkich. Pewnie wiesz o mojej żonie, a jeśli &lt;br /&gt;jeszcze nie wiesz, to nadszedł czas że potrzebujemy pomocy i już tego &lt;br /&gt;nie ukrywamy. &lt;br /&gt;Jest nieciekawie.... nowotwór stał się agresywny i nadszedł ten czas, &lt;br /&gt;gdy chemioterapia standardowa oferowana i dopuszczona w Polsce nie &lt;br /&gt;działa (Ania czyli moja żona ma chemiooporność) i do tej pory &lt;br /&gt;trzymaliśmy to w ryzach, lecz pojawiła się szansa sprowadzenia leku z &lt;br /&gt;zagranicy. Avastin jest w Polsce niedopuszczony na razie jako &lt;br /&gt;chemioterapia standardowa w Ani nowotworze tylko w nowotworze jelita &lt;br /&gt;grubego jako chemioterapia niestandardowa (a Ania ma już ten problem), z &lt;br /&gt;której nie może/nie ma szans skorzystać, gdyż &lt;br /&gt;pierwsza diagnoza się liczy czyli nowotwór pierwotny a u Ani to jajnik. &lt;br /&gt;Lek jest bardzo drogi w firmie Roche kosztuje 10 tys. jedna dawka 400 &lt;br /&gt;ml. Wiesz że ta straszna choroba spotkała Anię, mnie, naszą rodzinę, &lt;br /&gt;przyjaciół, naszych bliskich, bliższych i dalszych, znajomych. Mówię Ci &lt;br /&gt;szczerze, nie życzę tego wszystkiego najgorszemu wrogowi. &lt;br /&gt;ISTNIEJE JUŻ MOŻLIWOŚĆ oddania 1% z podatku, &lt;br /&gt;darowizny, wpłat z dobrej woli na konto organizacji pożytku publicznego, &lt;br /&gt;której podopieczną jest Ania. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prosimy o przekazywanie dla: &lt;br /&gt;Suwalskie Stowarzyszenie Opieki Paliatywnej &lt;br /&gt;KRS 0000226036 &lt;br /&gt;Nr konta: 51 9367 0007 0010 0017 3762 0001 &lt;br /&gt;z zaznaczeniem DLA ANI ROGIEWICZ i kwadratem, że wyrażasz zgodę abyśmy &lt;br /&gt;wiedzieli, że również to Tobie zawdzięczamy pomoc &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TO NIC NIE KOSZTUJE!!! LICZY SIĘ KAŻDY GROSZ!!! Ziarno do ziarnka .... &lt;br /&gt;JESTEŚMY W DESPERACJI, a tonący brzytwy się chwyta .... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy do Ciebie prośbę, czy w miarę swoich możliwości mogłabyś/mógłbyś &lt;br /&gt;pocztą pantoflową przesłać ten mail lub przekazać naszym wspólnym &lt;br /&gt;znajomym, których nie mamy na liście lub nie dotarliśmy do kontaktu do &lt;br /&gt;nich i mieć na uwadze przy składaniu zeznania rocznego BO JESZCZE &lt;br /&gt;ZOSTAŁO 2 M-CE !!! Jeśli złożyłeś zeznanie, to istnieje jeszcze &lt;br /&gt;możliwość korekty: dopisania lub zmiany ofiarowanego i pamiętaj o niej w &lt;br /&gt;przyszłym roku, bo Ania zamierza do niego dożyć &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ANIA JEST KSIĘGOWĄ!!!! Służy pomocą jak to zrobić lub polecamy Ci biuro &lt;br /&gt;Ani mamy w Suwałkach ul. Noniewicza 40/88 tel. (87)566-72-24 &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przekazanie 1% podatku w Twoim PIT jest bez opłat manipulacyjnych w &lt;br /&gt;banku!!! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S przepraszam ,że Ci głowę zawracamy! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sławomir &amp; Ania Rogiewicz&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-2695287193420667460?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/2695287193420667460/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=2695287193420667460' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/2695287193420667460'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/2695287193420667460'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2010/03/1-dla-ani-pomozcie.html' title='1% dla Ani - pomóżcie!!!'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S5lnu67lLRI/AAAAAAAAKuc/VU8__bC7y7Q/s72-c/Ania+i+S%C5%82awek.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-1631744306858080275</id><published>2010-03-11T13:13:00.000-08:00</published><updated>2010-03-11T13:24:01.332-08:00</updated><title type='text'>Madzia i Damcio</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S5leOPlOATI/AAAAAAAAKuM/uYRs2mfstHc/s1600-h/Madzia+z+Damodarkiem+2005+Simhachalam.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S5leOPlOATI/AAAAAAAAKuM/uYRs2mfstHc/s320/Madzia+z+Damodarkiem+2005+Simhachalam.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447488823075143986" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji przeglądania zdjęć z Simhachalam natknęłam się na takie słodkie zdjęcie Madzi i Damcia. Muszę je tu wkleić, żeby nie zginęło. Moja kochana siostrzyczka i mój kochany synek, taki wtedy jeszcze maleńki, teraz już taki duży chłopak... To pewnie było w czasie, gdy urodził się Naruś. Dziękuję Ci kochana Madziczko za ten czas, który wtedy poświęciłaś Damciowi, za całą pomoc, jaką nam wtedy dałaś. NIe wiem, jak przetrwalibyśmy ten czas mojej choroby bez Ciebie! No i już ryczę, jak zwykle :)&lt;br /&gt;A tu Madzia już nie tylko z Damkiem, ale i pozostałą dwójką podczas ostatniej wizyty u nas (jeszcze przed 'zębowym' wypadkiem Damka).&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S5le6UoRmdI/AAAAAAAAKuU/pR31UG04ozk/s1600-h/madzik.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S5le6UoRmdI/AAAAAAAAKuU/pR31UG04ozk/s320/madzik.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447489580344383954" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-1631744306858080275?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/1631744306858080275/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=1631744306858080275' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1631744306858080275'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1631744306858080275'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2010/03/madzia-i-damcio.html' title='Madzia i Damcio'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S5leOPlOATI/AAAAAAAAKuM/uYRs2mfstHc/s72-c/Madzia+z+Damodarkiem+2005+Simhachalam.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-6651245477792796154</id><published>2010-03-11T12:24:00.000-08:00</published><updated>2010-03-11T12:57:31.907-08:00</updated><title type='text'>Odszedł Padmanabha Prabhu</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S5lVOAlS1wI/AAAAAAAAKts/aV8jH0R2jvw/s1600-h/Padmanabha+3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S5lVOAlS1wI/AAAAAAAAKts/aV8jH0R2jvw/s320/Padmanabha+3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447478923444279042" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ścisnęło mi się serce, gdy K. powiedział mi, że Padmanabha Prabhu opuścił ciało. Pamiętam go z czasów, gdy mieszkaliśmy w Simhachalam. Godzinami mógł opowiadać historie związane z Panem Ramą. Swoje serce całkowicie oddał Panu Ramie i mam nadzieję, że teraz jest jeszcze bliżej swojego ukochanego Ramaczandry...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S5lYxJ_zBkI/AAAAAAAAKuE/QmZ8_mY5jiI/s1600-h/Padmanabha+Prabhu.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 239px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S5lYxJ_zBkI/AAAAAAAAKuE/QmZ8_mY5jiI/s320/Padmanabha+Prabhu.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447482825801664066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Opuścił ciało po trwającej około dwa miesiące chorobie, w obecności jego żony, syna Hanumana, oraz Amary Prabhu, którzy czytali mu Bhagavad-gitę, przy dźwiękach bhajanu. Odszedł w spokoju, łagodnie.&lt;br /&gt;Na pewno wpisał się w pamięć wielu bhaktów odwiedzająych Simhachalam jako jeden z głównych pujarich Pana Nrsimhadevy. Jego osoba doskonale wkomponowała się w nastrój panujący na ołtarzu Pana Lwa. Będzie go tam brakowało...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S5lYJKPOpPI/AAAAAAAAKt0/Anxw96O0AKk/s1600-h/Padmanabha+2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S5lYJKPOpPI/AAAAAAAAKt0/Anxw96O0AKk/s320/Padmanabha+2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447482138671621362" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S5lYjgPL25I/AAAAAAAAKt8/uSz25Ahm8uU/s1600-h/Padmanabha+4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S5lYjgPL25I/AAAAAAAAKt8/uSz25Ahm8uU/s320/Padmanabha+4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447482591253617554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-6651245477792796154?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/6651245477792796154/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=6651245477792796154' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/6651245477792796154'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/6651245477792796154'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2010/03/odszed-padmanabha-prabhu.html' title='Odszedł Padmanabha Prabhu'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S5lVOAlS1wI/AAAAAAAAKts/aV8jH0R2jvw/s72-c/Padmanabha+3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-258732845688337327</id><published>2010-02-28T15:10:00.000-08:00</published><updated>2010-02-28T15:18:41.433-08:00</updated><title type='text'>Gaurapurnima 2010</title><content type='html'>Nie pojechaliśmy niestety do świątyni... Naduńcia chora, a teraz mnie dopadły problemy z zębami... No i nie spotkałam się tym razem z E. i jej córeczką, ale mam wrażenie, że jeszcze zdążymy się poznać. Czuję, że znamy się nie od dziś.&lt;br /&gt;Po porannej wizycie na pogotowiu udało mi się zdać egzamin, a po powrocie do domu zrobiliśmy kameralne święto. Nadia, Damek i Naruś ukręcili trzy rodzaje kulek, które potem ofiarowali Panu Caitanyi i Panu Nityanandzie. Kedzio przygotował abhishek i wszyscy kąpaliśmy Bóstwa. Oczywiście nie obyło się bez siłowania się z małymi rączkami podczas kąpieli, szczególnie te najmniejsze chciały najintensywniej polewać Panów ;) Nadia założyła śliczną bluzeczkę od Madzi, a chłopcy - idąc za przykładem Tatuńcia - kazali się ubrać w dhoti. Było bardzo miło. Dziękuję Ci Kryszno za te chwile.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-258732845688337327?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/258732845688337327/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=258732845688337327' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/258732845688337327'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/258732845688337327'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2010/02/gaurapurnima-2010.html' title='Gaurapurnima 2010'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-8509438090027465991</id><published>2010-02-14T14:11:00.000-08:00</published><updated>2010-02-28T15:20:36.543-08:00</updated><title type='text'>E. i japa mala</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S3h4lL9ks3I/AAAAAAAAKqA/66JkyJs2sJA/s1600-h/26012005japamala.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 209px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S3h4lL9ks3I/AAAAAAAAKqA/66JkyJs2sJA/s320/26012005japamala.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438229130311414642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No nie spodziewałam się, że na wegedzieciaku odnajdę takie perełki. A tu proszę, Kryszna mówi: Ja Cię wszędzie dopadnę :):):)&lt;br /&gt;W jednym z wątków, które zresztą sama odświeżyłam, e. opisała historię swojego japasu. Pisała o tym, jak wiele dla niej znaczył, że towarzyszył jej w najważniejszych życiowych wydarzeniach, że był pierwszą rzeczą, jaką zapakowała do torby szpitalnej jadąc rodzić... No wzruszyłam się... Gdyby była tu blisko, uściskała bym ją serdecznie, a pewnie i złożyła je z wdzięcznością pokłony... Przypomniała mi o moim zakurzonym japasie, wiszącym na szafce z książkami, i ciągle czekającym na lepsze czasy... Na co ja czekam? Już tyle razy słyszałam, że nie ma przypadków. Odświeżyłam wątek nijak związany z Kryszną, może taki wręcz antywątek, a tu takie kwiatki... Kryszna lubi płatać figle - z jednej strony - i jest bardzo kochającym Tatą - z drugiej.&lt;br /&gt;Hare Kryszna :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-8509438090027465991?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/8509438090027465991/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=8509438090027465991' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/8509438090027465991'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/8509438090027465991'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2010/02/exce-i-japa-mala.html' title='E. i japa mala'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S3h4lL9ks3I/AAAAAAAAKqA/66JkyJs2sJA/s72-c/26012005japamala.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-5525359871335897669</id><published>2010-01-24T14:15:00.000-08:00</published><updated>2010-01-24T14:36:29.155-08:00</updated><title type='text'>Ciało się zmienia... czasem szybciej, niż co siedem lat</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S1zLW7RZ9LI/AAAAAAAAKoA/V8rSfITggao/s1600-h/DSC07568.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S1zLW7RZ9LI/AAAAAAAAKoA/V8rSfITggao/s320/DSC07568.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5430438845430232242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawno nie pisałam. Nie będę już wracać do tego, co było, choć na pewno wiele wartych zapamiętania chwil uleciało. Oto skutki niesystematycznego spisywania wspomnień. Jednak teraz o tym, co wydarzyło się dzisiaj. &lt;br /&gt;Damo miał dziś wypadek. Bawili się razem z Madzią w ciuciubabkę. Madzia pomagała Nadii złapać chłopaków. W szalonej ucieczce przed dziewczynami Damek wskoczył na łóżko, po czym chciał z niego zeskoczyć. Jednak zrobił to jakoś tak niefortunnie, że upadł na buzię. Nie było mnie wtedy w domu, wracałam dopiero z kursu, więc z opowiadań wiem tylko, że był okropny płacz i krew. Damek był spuchnięty i miał poprzesuwane zęby. Wyglądało to bardzo nieładnie. Kiedy dotarłam do domu, Kedzio i Madzia zabrali go do szpitala w Brzezinach, ale tam nie mogli mu pomóc i powiedzieli, żeby pojechać z nim jutro do Instytutu. Gdy wrócili, Damek bardzo poważnie i z taką zadumą w głosie powiedział: "Jednak ciało może się zmieniąc szybciej, niż co siedem lat...". Kiedyś usłyszał, że ciało człowieka wymienia wszystkie komórki raz na siedem lat. W tamtym roku skończył siedem lat, więc wg niego następnym razem jego ciało powinno się zmienić dopiero w wieku 14stu lat... A tu trach... i okazuje się, że ciało może się zmienić/zmienia się w każdej chwili.&lt;br /&gt;Mój kochany myśliciel...&lt;br /&gt;Martwię sie o te jego zęby. Monika mówiła, że nie da mu się już prawdopodobnie ich nastawić. Jedyne co to będzie można zrobić rentgena i sprawdzić, czy się nie połamały...&lt;br /&gt;Samo życie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-5525359871335897669?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/5525359871335897669/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=5525359871335897669' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/5525359871335897669'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/5525359871335897669'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2010/01/ciao-sie-zmienia-czasem-szybciej-niz-co.html' title='Ciało się zmienia... czasem szybciej, niż co siedem lat'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/S1zLW7RZ9LI/AAAAAAAAKoA/V8rSfITggao/s72-c/DSC07568.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-3229451266535323050</id><published>2009-11-30T12:06:00.000-08:00</published><updated>2009-11-30T12:17:58.182-08:00</updated><title type='text'>Kilka fotek z Ratha Yatry</title><content type='html'>Poniżej wklejam kilka zdjęć znalezionych w necie z naszą rodzinką. Mają dla mnie dużą wartość, dlatego je "podkradłam".&lt;br /&gt;Na środkowym zdjęciu Damo trzyma Guru Maharaja za rękę. Podobno szli tak razem i tańczyli. Żałuję, że tego nie widziałam na żywo, ale cieszę się z tych zdjęć :)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SxQmzhZyizI/AAAAAAAAKjc/ApveTVaT32o/s1600/IMG_0565.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SxQmzhZyizI/AAAAAAAAKjc/ApveTVaT32o/s320/IMG_0565.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5409991718960532274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SxQmqL3WzbI/AAAAAAAAKjU/aZEh2KDOneo/s1600/IMG_0563.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SxQmqL3WzbI/AAAAAAAAKjU/aZEh2KDOneo/s320/IMG_0563.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5409991558560140722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SxQmgL2Q87I/AAAAAAAAKjM/Qxv2IO6cB6w/s1600/IMG_0561.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SxQmgL2Q87I/AAAAAAAAKjM/Qxv2IO6cB6w/s320/IMG_0561.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5409991386756871090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tym zdjęciu Guru Maharaja rozmawia z kimś i na kolanach trzyma pena, którego chcieliśmy dla niego ładnie zapakować razem z resztą prezentów. Nie zdążyliśmy - Damek chwycił pendraka i pognał do Guru Maharaja wręczając mu go bez słowa :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SxQneL7EeOI/AAAAAAAAKjk/lMthnQGxJY8/s1600/IMG_0589.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SxQneL7EeOI/AAAAAAAAKjk/lMthnQGxJY8/s320/IMG_0589.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5409992451928914146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tu na scenie nasi mężczyźni z Maharajem :)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SxQoSOcU9xI/AAAAAAAAKjs/Hdt5Xc9e_lw/s1600/IMG_0590.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SxQoSOcU9xI/AAAAAAAAKjs/Hdt5Xc9e_lw/s320/IMG_0590.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5409993345958475538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-3229451266535323050?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/3229451266535323050/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=3229451266535323050' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3229451266535323050'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3229451266535323050'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/11/kilka-fotek-z-ratha-yatry.html' title='Kilka fotek z Ratha Yatry'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SxQmzhZyizI/AAAAAAAAKjc/ApveTVaT32o/s72-c/IMG_0565.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-3765077793318199281</id><published>2009-11-13T11:35:00.000-08:00</published><updated>2009-11-13T11:48:13.807-08:00</updated><title type='text'>Misio na konkurs</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sv22-hlS5_I/AAAAAAAAKhM/6qqtSiOk8NU/s1600-h/Zdj%C4%99cie441.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sv22-hlS5_I/AAAAAAAAKhM/6qqtSiOk8NU/s320/Zdj%C4%99cie441.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5403676313197406194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W ostatnią środę zrobiliśmy z Damkiem misia na konkurs w Brzezinach. Początkowo Damek chciał misia uszyć. Upierał się przy tym nieziemsko. Ale udało mi się go od tego odwieść. Przy tej opcji - znając go - ja musiałabym zrobić całego misia. A chodziło o to, żeby to on go wykonał, a my mogliśmy pomóc co najwyżej. I tak powstał misio z bibuły wypełnionej watą, sklejony gorącym klejem, z oczami z zielonej soczewicy, nosem z guzika i buźką z włóczki. Kedzio zrobił mu ogonek ;):D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sv23PYYS5KI/AAAAAAAAKhU/b95Aoy-pHfY/s1600-h/Zdj%C4%99cie442.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sv23PYYS5KI/AAAAAAAAKhU/b95Aoy-pHfY/s320/Zdj%C4%99cie442.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5403676602784736418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Misio wyszedł super! Damek tylko poparzył sobie palca gorącm klejem, ale ogólnie wszystko się udało :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sv23lLiaIsI/AAAAAAAAKhc/FUTrY7bWc6M/s1600-h/Zdj%C4%99cie443.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sv23lLiaIsI/AAAAAAAAKhc/FUTrY7bWc6M/s320/Zdj%C4%99cie443.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5403676977294615234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach! No i Damek był w Brzezińskiej gazecie na zdjęciu ze ślubowania :) Kupiliśmy gazety dla całej rodziny :D Nawet Madzi chcemy wysłać :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-3765077793318199281?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/3765077793318199281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=3765077793318199281' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3765077793318199281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3765077793318199281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/11/misio-na-konkurs.html' title='Misio na konkurs'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sv22-hlS5_I/AAAAAAAAKhM/6qqtSiOk8NU/s72-c/Zdj%C4%99cie441.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-2897796677938998657</id><published>2009-11-13T07:59:00.000-08:00</published><updated>2009-11-13T08:24:13.604-08:00</updated><title type='text'>Bajka o wężu</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sv2D3M4nl6I/AAAAAAAAKhE/6zEM660X07s/s1600-h/cobra.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 282px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sv2D3M4nl6I/AAAAAAAAKhE/6zEM660X07s/s320/cobra.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5403620112289208226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spodobała mi się ta bajka. Tym bardziej, że jakoś pasuje do mojego życia ostatnimi czasy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Michel Piquemal&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wąż i mieszkańcy wioski&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Indiach, w okolicach małej wioski, żył ogromny wąż siejący postrach wśród jej mieszkańców, zadający śmierć tym, którzy przechodzili w jego pobliżu. Znużeni tym ludzie wybrali swych przedstawicieli, by wysłać ich do pewnego mędrca ze skargą na niegodziwość węża. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mędrzec po ich wysłuchaniu poszedł zobaczyć się z wężem. Przemawiał do niego długo, zarzucając mu złe postępowanie... Czym mu zawinili mieszkańcy wioski? Czemu ma służyć tyle zabójstw i niepotrzebnej przemocy? Umiał tak dobrze dobrać słowa, że poruszył węża do żywego. Ten przysiągł, że się poprawi... i dotrzymał słowa! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od tego dnia przestał być sobą. Ten przerażający gad stał się czymś w rodzaju długiego robala, chudego i zwiotczałego. Stracił całą swoją siłę, nie ośmielał się połknąć najmniejszego choćby ślimaka. Mieszkańcy wioski, którzy mieli krótką pamięć, zaczęli naśmiewać się z jego słabości. Po cóż mu były jadowite zęby, jeśli nie miał się nimi posługiwać! Dzieci, spotykając go, obrzucały kamieniami albo wymierzały parę kopniaków. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po kilku miesiącach takiego życia, wąż był już wycieńczony otrzymanymi razami. Doczołgał się, nie bez trudu, do domu mędrca i teraz on z kolei przedstawił swój problem. &lt;br /&gt;- Zrobiłem wszystko, o co mnie prosiłeś, lecz wydaje mi się, że już nie jestem sobą. Mieszkańcy wioski przestali bać się mnie i rozwiał się cały ich dawny respekt. Pogardzają mną, biją mnie, a ja cierpię z tego powodu. Co mi na to powiesz? &lt;br /&gt;- To, co mam ci do powiedzenia jest bardzo proste, odpowiedział mędrzec. Zabroniłem ci zadawać śmierć mieszkańcom wioski bez powodu. Ale czy zabroniłem ci syczeć?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-2897796677938998657?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/2897796677938998657/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=2897796677938998657' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/2897796677938998657'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/2897796677938998657'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/11/bajka-o-wezu.html' title='Bajka o wężu'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sv2D3M4nl6I/AAAAAAAAKhE/6zEM660X07s/s72-c/cobra.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-1386332871877397290</id><published>2009-09-01T12:59:00.000-07:00</published><updated>2009-09-01T13:46:02.003-07:00</updated><title type='text'>No i się zaczęło :)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sp2IARwAcII/AAAAAAAAKdM/Yioy9LYyxKA/s1600-h/z+tata.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sp2IARwAcII/AAAAAAAAKdM/Yioy9LYyxKA/s320/z+tata.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376603068496375938" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sp2H1HTAYKI/AAAAAAAAKdE/7ZChCTchFZo/s1600-h/my.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 251px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sp2H1HTAYKI/AAAAAAAAKdE/7ZChCTchFZo/s320/my.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376602876711821474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, tak, kochani, Damodarek rozpoczął nowy etap w życiu - rozdział szkolny się zaczyna.&lt;br /&gt;Już od tak dawna nie mógł się doczekać, kiedy wreszcie pójdzie do szkoły, aż wreszcie nadszedł ten dzień. Rano mieszały się w nim uczucia radości i obaw. Właściwie te drugie zaczynały nawet brać górę. Ciągle powtarzał mi: Mamo, ja się wstydzę iść do szkoły. Mamo, wstydzę się...&lt;br /&gt;Ocho, ja już wiem, co to znaczy, że Damo się wstydzi. Miałam przed oczami wizję Damodara płaczącego przed wejściem do szkoły. Modliłam się do Kryszny, żeby pomógł mu przezwyciężyć strach. Wiedziałam, że tylko w Nim nadzieja, że ja mogę gadać i gadać, uspokajać go na różne sposoby, ale może to w ogóle nie przynieść efektów.&lt;br /&gt;Przed wyjściem z domu założyliśmy Damkowi na szyję medalik od Gaurangi z Panem Nrsimhą i Laksmi Devi, żeby go chronili. Wyintonował też rundę maha-mantry. Tata obiecał mu, że od jutra przyłączy się do niego i przed wyjściem Damka do szkoły będą razem intonować jedną rundę. Cieszę się :)&lt;br /&gt;No i pojechaliśmy. Przecisnęliśmy się do zatłoczonej juz sali gimnastycznej. Damek nic nie widział, powtarzał tylko co chwila: Mamo, ja się wstydzę. A ja co chwila mu odpowiadałam: Synku, nie masz czego się wstydzić - i głaskałam go po głowie. &lt;br /&gt;Przełomowy moment nastąpił, gdy pani dyrektor wyczytała nazwisko Damka. Bez wahania zostawił nas wtedy i poleciał do swojej nowej pani wychowawczyni i grupki dzieci z klasy 1a. A Narutek tup tup tup za braciszkiem i już chwycił panią za rączkę i stoi zadowolony. Pani spojrzała na niego i uśmiechnięta stała tak z nim. Ciekawe, czy domyśliła się, że to nie jest jej uczeń. W każdym razie mama pobiegła po uciekiniera, który wielce niezadowolony wrócił z nią do tłumu rodziców i reszty niezadowolonego rodzeństwa młodszego ;)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sp2GuSSNaCI/AAAAAAAAKck/TCeAIbVCgwY/s1600-h/blog.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sp2GuSSNaCI/AAAAAAAAKck/TCeAIbVCgwY/s320/blog.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376601659890559010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sp2EJolkuaI/AAAAAAAAKcc/dcSplEA7bHY/s1600-h/DSCF7381.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sp2EJolkuaI/AAAAAAAAKcc/dcSplEA7bHY/s320/DSCF7381.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376598831198943650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sp2HAHtEzwI/AAAAAAAAKcs/AM6g6tHTRcg/s1600-h/happy+damo.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 225px; height: 304px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sp2HAHtEzwI/AAAAAAAAKcs/AM6g6tHTRcg/s320/happy+damo.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376601966288097026" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Narutek potem cały czas marudził, że on też chciałby iść do szkoły. Jeszcze tylko jeden rok synku - odpowiadała mama.&lt;br /&gt;O dumny uśmiech na twarzy przyprawiła Damka tarcza szkolna, którą dostał od Pani.&lt;br /&gt;Później pomaszerowali wszyscy do swoich klas, a rodzice za nimi. W klasie Damek zgodnie ze swoim planem usiadł w pierwszej ławce. Nie przeszkadzało mu to, że siedzi w rzędzie z samymi dziewczynkami ;) I oczywiście on jako jedyny wtrącał swoje trzy grosze pomiędzy zdania pani. Czyli np. to, że on miał zerówkę w domu, że juz ma książki itp :D A kiedy wszyscy wstali i zrobili krąg, Damek kogo złapał za rękę? Oczywiście, że panią ;) Widząc to wszystko wiedziałam już, że świetnie się tam czuje i już się nie stresuje.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sp2HnUso9BI/AAAAAAAAKc8/cE2y17aRGt8/s1600-h/pierwsza+lawka.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sp2HnUso9BI/AAAAAAAAKc8/cE2y17aRGt8/s320/pierwsza+lawka.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376602639790830610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sp2HQ-tAPkI/AAAAAAAAKc0/v3YmFaJb26M/s1600-h/pierwsza+lawka2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sp2HQ-tAPkI/AAAAAAAAKc0/v3YmFaJb26M/s320/pierwsza+lawka2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376602255929654850" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W drodze powrotnej tata dał mu wykład o zachowaniu w szkole, o tym, żeby nie przeszkadzał, o podnoszeniu ręki itd. Ja wiem, że te jego wtrącenia były tylko objawem radości i tego, że się dobrze czuje. Będzie dobrze.&lt;br /&gt;Jutro pierwszy dzień nauki :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję Ci, Kryszno!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-1386332871877397290?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/1386332871877397290/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=1386332871877397290' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1386332871877397290'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1386332871877397290'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/09/no-i-sie-zaczeo.html' title='No i się zaczęło :)'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sp2IARwAcII/AAAAAAAAKdM/Yioy9LYyxKA/s72-c/z+tata.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-1831670023863529146</id><published>2009-08-25T13:08:00.000-07:00</published><updated>2009-08-25T13:24:20.195-07:00</updated><title type='text'>I trochę złych rzeczy - choroby</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SpRIKuWP1FI/AAAAAAAAKbM/6rlWzJHYV10/s1600-h/leki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 222px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SpRIKuWP1FI/AAAAAAAAKbM/6rlWzJHYV10/s320/leki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373999604437079122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Żeby nie było tak sielankowo, trzeba tu czasem napisać i o tych niefajnych sprawach. &lt;br /&gt;Damo leży złożony chorobą, coś takiego anginowego go dopadło. Gorączka itd... &lt;br /&gt;A dziś Nadia też się pochorwała. Wszystko byłoby znośne, gdyby nie ten wieczór. Próbowałam dać Nadii lekarstwa i przemycić też choć trochę jedzenia, a przy ostatnim lekarstwie zaksztusiła się nie na żarty. Już myślałam, ze opuści mi ciało. Ona sama chyba też tak myślała, bo była przerażona. Wyciągała rączki raz do mnie, raz do Kedzia i szukała u nas pomocy. Nie mogła przestać wymiotować. Masakra. Nikomu nie życzę takich przejść. &lt;br /&gt;A jutro sprawa w sądzie... Mam nadzieję, że Kedzio da sobie radę z nimi. &lt;br /&gt;I jeszcze świnki chyba chore...&lt;br /&gt;Dobijcie mnie mydłem :/&lt;br /&gt;Hare Kryszna...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-1831670023863529146?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/1831670023863529146/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=1831670023863529146' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1831670023863529146'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1831670023863529146'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/08/i-troche-zych-rzeczy-choroby.html' title='I trochę złych rzeczy - choroby'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SpRIKuWP1FI/AAAAAAAAKbM/6rlWzJHYV10/s72-c/leki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-3318228534406342269</id><published>2009-08-04T14:03:00.000-07:00</published><updated>2009-08-04T15:07:57.202-07:00</updated><title type='text'>Dziękuję Ci, Panie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Snik9u0SA9I/AAAAAAAAKZc/Q2Mqga3r6Vc/s1600-h/divya.jpeg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Snik9u0SA9I/AAAAAAAAKZc/Q2Mqga3r6Vc/s400/divya.jpeg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366220336458236882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję Ci za ten czas spędzony z Madzią w Dublinie, za pomysł Justyny i Sabinki, dziękuję Ci Kryszno za &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;taką&lt;/span&gt; siostrę. Patrzę na to zdjęcie i płaczę... Tak jak w tym ogrodzie, gdy te starsze panie odchodząc zapytały, czy jesteśmy siostrami. Wtedy też nie wytrzymałam i łzy popłynęły...&lt;br /&gt;Dziękuję Ci za dzieci i męża, którzy mnie puścili na taką wyprawę, i za córeczkę, która dzielnie zniosła lot samolotem i pobyt u kochanej cioci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SnildeuKr0I/AAAAAAAAKZk/SqPyWWSh5GA/s1600-h/woodstock-2009-063_m_t2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 249px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SnildeuKr0I/AAAAAAAAKZk/SqPyWWSh5GA/s400/woodstock-2009-063_m_t2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366220881893437250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję Ci za wyjazd Kedzia na Woodstock. To było dla niego takie odświeżenie przed powrotem do pracy, potrzebował tego... Kto by z resztą nie potrzebował przy trójce dzieci i pracy na trzy zmiany? Wrócił naprawdę szczęśliwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję Ci za program z Trivikramem Maharajem, za harinam i za piękny bajan Damodarka podczas programu. Byłam przygotowana na jego fałszowanie, a on zaskoczył mnie pięknym, melodyjnym śpiewem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję Ci za pierwsze uczciwie zarobione pieniądze... Mam nadzieję, że chłopaki dostaną dotacje już po pierwszym wniosku. Tak podoba mi się taka praca, pomaganie ludziom. Proszę, Kryszno, przysyłaj do mnie ludzi takich jak Michał i Andrzej. A co najważniejsze, pomóż proszę mojemu długopisowi pisać wnioski do natychmiastowego zatwierdzenia... Wiem, że nie wypada tak prosić Cię o takie materialne rzeczy, ale ostatnio tak rzadko Cię o coś proszę, więc...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję Ci za to, że dostrzegam tak wiele swoich niedociągnięć i niedoskonałości; wiem, że z Twoją pomocą powolutku będzie ze mną lepiej. Długa droga przede mną, ale przyszłość świetlana :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję Ci za wszystko, co spotyka mnie dobrego i złego... Choć nie ukrywam, że wolę to pierwsze...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-3318228534406342269?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/3318228534406342269/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=3318228534406342269' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3318228534406342269'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3318228534406342269'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/08/dziekuje-ci-panie.html' title='Dziękuję Ci, Panie'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Snik9u0SA9I/AAAAAAAAKZc/Q2Mqga3r6Vc/s72-c/divya.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-7789890127517406254</id><published>2009-06-27T14:54:00.000-07:00</published><updated>2009-06-27T15:37:08.803-07:00</updated><title type='text'>Wielbiciel jest współczujący</title><content type='html'>Damo mnie dzisiaj rozczulił... Od rana oglądał zdjęcia z Ratha-yatry na komputerze i wśród nich zobaczył zdjęcie bhakty "Wicherka" - niezręcznie mi tak pisać, ale nawet nie wiem, jak ten wielbiciel ma na imię... &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SkadP_V3SzI/AAAAAAAAKPw/kwkbUdVaSgs/s1600-h/ratha2009-p110_resize_t2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 249px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SkadP_V3SzI/AAAAAAAAKPw/kwkbUdVaSgs/s400/ratha2009-p110_resize_t2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5352138105203149618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Damo zwrócił na niego uwagę, kiedy byliśmy ostatnio na programie we wrocławskiej świątyni. Gdy była uczta, był on jednym z ostatnich w kolejce po prasadam. Nie starczyło nawet dla niego wszystkich potraw. Kiedy juz dostał swoją tackę, okazało się, że wszystkie miejsca są zajęte. Rozglądał się jakiś czas mówiąc do siebie, że ma chore plecy i musi usiąść. W końcu dostrzegł miejsce na ławce i poszedł tam ze swoim talerzem. Na stole został jego kubek po jogurcie z piciem. I właśnie Damodarka poprosił, żeby ten kubek mu podał. &lt;br /&gt;Dziś Damo oglądając to zdjęcie przypomniał sobie o tym bhakcie. Było mu bardzo przykro, że ten bhakta ma takie schorowane ciało, że nie ma kto się nim zaopiekować, że nie ma samochodu, że pomimo swojej niepełnosprawności musi pracować, i nawet to, że picie miał w tym plastikowym kubku po jogurcie, a nie w normalnym kubku. Kiedy mówił to wszystko, jego oczy wypełniły się łzami, które powoli zaczęły kapać po policzkach, a jego głos się łamał. Wypytywał mnie o tego bhaktę, mówiłam mu to, co wiedziałam, a na jego temat niewiele wiem... Damo pytał, czemu ten bhakta nie mieszka w świątyni, gdzie mogliby się nim zaopiekować bhaktowie, tylko jest zdany na siebie. Dlaczego nikt z bhaktów nie przyjmie go do siebie do domu?... Mówił: "Przecież do nas nieraz bhaktowie przyjeżdżają na kilka dni...". Zastanawiał się, co by było, gdyby ten bhakta miał jechac autobusem i np. wsiadając przewróciłby się, kto by mu pomógł... Bardzo go poruszyła samotność, a szczególnie samotność niepełnosprawnego człowieka. Mówiłam mu o tym, że to, co może zrobić teraz dla tego bhakty, to modlić się do Kryszny o opiekę nad nim. On jednak nie mógł powstrzymać płaczu. Mówił, że chciałby tam jeździć jak najczęściej i przywozić temu bhakcie jedzenie, pomagac mu jakoś. W końcu poszedł przed ołtarzyk i modlił się do Pana. Nie słyszałam tego, co mówił, ale później powiedział mi o tym. Dobre serduszko ma ten mój mały wielki chłopczyk... Kochane dzieci dałeś mi Kryszno...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Skaeq1jETaI/AAAAAAAAKP4/FHLhBpQ5H-0/s1600-h/DSCF6566.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Skaeq1jETaI/AAAAAAAAKP4/FHLhBpQ5H-0/s400/DSCF6566.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5352139665942269346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-7789890127517406254?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/7789890127517406254/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=7789890127517406254' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/7789890127517406254'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/7789890127517406254'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/06/wielbiciel-jest-wspoczujacy.html' title='Wielbiciel jest współczujący'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SkadP_V3SzI/AAAAAAAAKPw/kwkbUdVaSgs/s72-c/ratha2009-p110_resize_t2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-2643553821114213708</id><published>2009-06-22T15:14:00.000-07:00</published><updated>2009-06-22T15:15:16.417-07:00</updated><title type='text'>Ciekawy artykuł o wpływie telewizji na dzieci</title><content type='html'>&lt;a href='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SkACctRnioI/AAAAAAAAJ0o/2oPrx1ux_H0/s1600-h/tv+1.jpg'&gt;&lt;img src='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SkACctRnioI/AAAAAAAAJ0o/2oPrx1ux_H0/s400/tv+1.jpg' border='0' alt=''style='clear:both;float:left; margin:0px 10px 10px 0;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SkACcxAACtI/AAAAAAAAJ0w/7MaAn_1rJxI/s1600-h/tv+2.jpg'&gt;&lt;img src='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SkACcxAACtI/AAAAAAAAJ0w/7MaAn_1rJxI/s400/tv+2.jpg' border='0' alt=''style='clear:both;float:left; margin:0px 10px 10px 0;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;div style='clear:both; text-align:LEFT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-2643553821114213708?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/2643553821114213708/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=2643553821114213708' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/2643553821114213708'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/2643553821114213708'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/06/ciekawy-artyku-o-wpywie-telewizji-na.html' title='Ciekawy artykuł o wpływie telewizji na dzieci'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SkACctRnioI/AAAAAAAAJ0o/2oPrx1ux_H0/s72-c/tv+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-6211716984280800383</id><published>2009-06-22T06:10:00.000-07:00</published><updated>2009-06-22T06:18:10.447-07:00</updated><title type='text'>Mydło numer dwa</title><content type='html'>Wczoraj zrobiłam po raz drugi mydło. &lt;br /&gt;Przepis:&lt;br /&gt;olej kokosowy 100g&lt;br /&gt;olej palmowy 100g&lt;br /&gt;oliwa z oliwek 50g&lt;br /&gt;wodor.sodu 37,51g&lt;br /&gt;woda 90g&lt;br /&gt;max. zapachu 10ml&lt;br /&gt;Podzieliłam na dwie części i jako barwnik do jednej dałam spirulinę - super się połączyło, jutro sprawdzimy jak z konsystencją + olejek opium; do drugiej jako barwnik karob + olejek waniliowy - i tu porażka: karob nie nadaje się jako barwnik - mydło się zważyło. Ale jutro też sprawdzimy konsystencję.&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że tym razem będzie twarsze niż poprzednie mydełko.&lt;br /&gt;No i pomagał mi Kedzio, mimo tego, że musiał iść na 5.00 do pracy, z nim poszło szybciej:)&lt;br /&gt;A wcześniej z Damkiem podglądaliśmy jeża na podwórku sąsiadów:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-6211716984280800383?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/6211716984280800383/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=6211716984280800383' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/6211716984280800383'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/6211716984280800383'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/06/mydo-numer-dwa.html' title='Mydło numer dwa'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-8802331150693730626</id><published>2009-06-16T13:02:00.000-07:00</published><updated>2009-06-16T14:01:26.903-07:00</updated><title type='text'>Ratha Yatra</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SjgD0Ks2-uI/AAAAAAAAJtg/xEaV8ULhMRs/s1600-h/IMG_9288.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SjgD0Ks2-uI/AAAAAAAAJtg/xEaV8ULhMRs/s400/IMG_9288.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348028752263052002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wspaniałe wydarzenie, oby stało się ono częścią naszego życia każdego kolejnego roku. Choć sami za dużo nie dołożyliśmy do organizacji tego przedsięwzięcia, czuję, że my też byliśmy w jakiś sposób częścią tego wydarzenia. &lt;br /&gt;Damek tak bardzo chciał coś robić na festiwalu. Gdy tylko zobaczył flagi, od razu powiedział, że chciałby nieśc jedną. Kiedy podeszłam do Vraja Priyi zapytać, czy mógłby nieść flagę, wtedy podszedł Dominik i sam mu to zaproponował! Damo był przeszczęśliwy:))) &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SjgD957FgwI/AAAAAAAAJto/2-_yIicw0eU/s1600-h/IMG_9305.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SjgD957FgwI/AAAAAAAAJto/2-_yIicw0eU/s400/IMG_9305.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348028919558013698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W czasie Ratha Yatry, gdy wóz ruszył, Damek wpadł w rozpacz, że nie ma flag, nigdzie ich nie było widać. Wysłałam Kedzia, żeby poszukał, ale nie znalazł. Damek marudził niemiłosiernie. Wówczas do akcji wkroczyła nasza kochana Madziczka, która przyniosła pęk flag do rozdania bhaktom. Damek niósł jedną z nich z radością. Uciekł mi nawet pomiędzy sznury i tam sobie dzielnie nią wymachiwał. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sjf-yXBhlsI/AAAAAAAAJtA/ENwMylJMbNo/s1600-h/100192_1244974516_3061_p.jpeg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/Sjf-yXBhlsI/AAAAAAAAJtA/ENwMylJMbNo/s400/100192_1244974516_3061_p.jpeg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348023223653078722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Później jego pragnienie znowu zwyciężyło - choć ja myślałam, że to nie dojdzie do skutku, a nawet byłam przeciwna temu - dogadał się z Gaurangą i kimś tam jeszcze, że może siedzieć na scenie podczas występu. No i siedział! &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SjgCyDsVKZI/AAAAAAAAJtI/_AqsbeXlqa0/s1600-h/IMG_0134.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SjgCyDsVKZI/AAAAAAAAJtI/_AqsbeXlqa0/s400/IMG_0134.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348027616510421394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Za dużo nie śpiewał, raczej obserwował co się dzieje dookoła. Wszystko było takie interesujące poza śpiewem :DDDD I dym buchający na scenie, i widzowie itd itp... Pokazywałam mu, jak na mnie spojrzał, żeby śpiewał, wtedy na chwilę otwierał usta, ale zaraz wracał do swojego obserwowania :DD Dobrze, że nie dłubał w nosie, tak jak kiedyś przed Sacinandanem Swamim. Kiedy Maharaj przyjechał do Simhacalam Damek gapił się na niego stojąc tuż przed nim i dłubiąc non stop w nosie. Widać, że dorośleje ;)&lt;br /&gt;Guru Maharaj zapytał go na scenie, co mają śpiewać, a Damek dłuuuugo się zastanawiał, i w końcu powiedział: Namas te... Ale GM zaśpiewał cos innego.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SjgDIJhiufI/AAAAAAAAJtQ/vSocQumTXRc/s1600-h/IMG_9367.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SjgDIJhiufI/AAAAAAAAJtQ/vSocQumTXRc/s400/IMG_9367.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348027996032907762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na drugim występie na scenę wpakował się nie tylko Damek, ale i Naro i Julka nawet na chwilę :DDD Julka podczas pierwszego występu cały czas dawała znaki Damkowi, żeby na nią spojrzał, pomachał jej, ale on był tak rozkojarzony, a może skoncentrowany ;), że nie zwracał na nią uwagi.&lt;br /&gt;Jestem taka szczęśliwa, że Kedzio grał z Guru Maharajem. Miód na moje serce...&lt;br /&gt;Na koniec Ganga pomalowała Damka na Pana Jagannatha, a Narusia na Baladeva. Gdy Guru Maharaja ich zobaczył usmiechnął się i zapytał, gdzie jest Subhadra:) Subhadra wędrowała wtedy z wujkiem Igorem po rynku wrocławskim. Ach te moje kochane Jagannathy :)))&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SjgDdMr94iI/AAAAAAAAJtY/kb2H2li9K1E/s1600-h/IMG_9432.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SjgDdMr94iI/AAAAAAAAJtY/kb2H2li9K1E/s400/IMG_9432.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348028357659189794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Najpiękniejsze dla mnie było to, że dzieci tego dnia wszystko robiły spontanicznie, do niczego nie musiałam ich namawiać, przekonywać. Same wymyślały, co chciałyby robić, i robiły to.&lt;br /&gt;Muszę tu też napisać o Nadusi. Zastanawiałam się, jak ona zniesie tyle godzin imprezy. A ona słodziutka trochę pospała, trochę pobiegała, trochę posiedziała w wózku. Dzielnie dotrwała do końca! Moja mała bhaktinka :)))&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SjgFq3vyuDI/AAAAAAAAJtw/Wmag6d7wvAI/s1600-h/IMG_9373.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SjgFq3vyuDI/AAAAAAAAJtw/Wmag6d7wvAI/s400/IMG_9373.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348030791579514930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(zdjęcia z tego i poprzedniego posta są Madhai-jivana Nitaia Prabhu - więcej tutaj http://picasaweb.google.pl/madhai.kkd/RathayatraWrocAw2009#&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-8802331150693730626?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/8802331150693730626/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=8802331150693730626' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/8802331150693730626'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/8802331150693730626'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/06/ratha-yatra.html' title='Ratha Yatra'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SjgD0Ks2-uI/AAAAAAAAJtg/xEaV8ULhMRs/s72-c/IMG_9288.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-892799432202171169</id><published>2009-06-15T14:09:00.000-07:00</published><updated>2009-06-15T15:07:07.451-07:00</updated><title type='text'>Spotkanie z Guru Maharajem</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SjbF_TGICVI/AAAAAAAAJs4/RtGK7m0f86U/s1600-h/IMG_9376.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SjbF_TGICVI/AAAAAAAAJs4/RtGK7m0f86U/s400/IMG_9376.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5347679298797439314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SjbF_PBSpxI/AAAAAAAAJsw/PO830GAXz4w/s1600-h/IMG_9417.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SjbF_PBSpxI/AAAAAAAAJsw/PO830GAXz4w/s400/IMG_9417.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5347679297703421714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz już wiem, że kilka par oczu zagląda na te strony (przynajmniej Ty kochana Aniu, która tak pięknie wyglądałaś na festiwalu, i Ty Arjuno:), więc trochę się stresuję przed kolejnymi postami. Ale co tam, postaram się to robić dalej jak najbardziej naturalnie.&lt;br /&gt;Udało się nam wyjechać - pierwszy raz od prawie dwóch lat wyjechaliśmy gdzieś na dłużej niż jeden dzień! Możecie się dziwić i śmiać, ale dla mnie był to wielki stres (już drugi raz używam tego słowa). I to nawet nie chodziło o całą wyprawę, pakowanie, jazdę autem z Nadią czy nocleg w nowym miejscu... To wszystko było do zniesienia i odbyło się niemal bezboleśnie. Najbardziej bałam się spotkania z Guru Maharajem i tego, że on zobaczy, że nie wszystko jest u mnie takie kolorowe. Wiedziałam, że nawet nie będę musiała mu nic mówić, bo on i tak będzie wiedział, że do transcendentalnej ekstazy i nie tylko duchowego, ale i materialnego szczęścia mi daleko. Boże, jaka ja jestem głupia... Teraz tak żałuję, że nie poszłam na darśan, nie porozmawiałam choć kilka minut dłużej niż te kilka słów na schodach. Taka okazja, a ja stchórzyłam. Wiedziałam, że większość osób, które szły do GM, szły ze swoimi problemami. Nie chciałam go dodatkowo obciążać - to jedna strona, a druga - wstydziłam przyznać przed nim do swoich trudności. &lt;br /&gt;Chciałabym opowiedzieć mu o tym, że coś robię sensownego, jakieś nowe przedsięwzięcia, jakieś zmiany, ale u mnie nic się nie zmienia. O wychowywaniu dzieci Guru Maharaja już słyszał nie raz, więc ile razy mogę mu to opowiadać. Na schodach wspomniałam mu o sukcesach Damodarka w nauce, o jego egzaminie, o tym, co mówiła pani. Ucieszył się bardzo. Mówił, że przed moimi dziećmi świetlana przyszłość. Wspomniałam mu też o tym, że czuję, że muszę wyjechać z domu od czasu do czasu, dla zdrowia psychicznego mojego i reszty członków rodziny. Wtedy GM powiedział, żebym zostawiła kiedyś na kilka dni Madzię z dziećmi i sama wyjechała na przykład na jakieś kursy typu japa retreats. Może za parę lat... Wiem, że by mi to dobrze zrobiło. Tylko nie wiem, co na to Madzia :)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-892799432202171169?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/892799432202171169/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=892799432202171169' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/892799432202171169'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/892799432202171169'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/06/spotkanie-z-guru-maharajem.html' title='Spotkanie z Guru Maharajem'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SjbF_TGICVI/AAAAAAAAJs4/RtGK7m0f86U/s72-c/IMG_9376.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-3378972272575943928</id><published>2009-06-01T13:55:00.000-07:00</published><updated>2009-06-01T14:03:45.715-07:00</updated><title type='text'>Wyprawa na pocztę</title><content type='html'>Tak żałuję, że nikt nam dziś nie zrobił zdjęcia. Wyszliśmy rano na pocztę po przesyłkę - karmę dla Kumpla. Kumpel musiał zostać na podwórku, bo nie umie chodzić przy samochodach. Przebiega ciągle z jednej strony jezdni na drugą, nic sobie nie robiąc z pędzących aut. No i został za furtką, z płaczem, ale musiał. Jednak nie na długo. Gdy już schodziliśmy z Wierzbowej, Kumpel do nas dobiegł! Jakoś musiał przecisnąc się między prętami furtki... &lt;br /&gt;No i co teraz? Nie chciało mi się już wracać. Próbowałam go wsadzic do wózka, ale uciekał. W końcu schowałam go do plecaka :D. Musieliśmy wyglądać komicznie: Nadia w wózku, Naro na wózku, Damo na rowerze obok, a z plecaka wystaje głowa psa :))))&lt;br /&gt;Kedzio się nieźle uśmiał, gdy mu opowiedziałam o naszej wyprawie.&lt;br /&gt;No ale wege karma jest! I mu smakuje :D No i schudłam chyba z kilogram podczas tej wycieczki ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-3378972272575943928?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/3378972272575943928/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=3378972272575943928' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3378972272575943928'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3378972272575943928'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/06/wyprawa-na-poczte.html' title='Wyprawa na pocztę'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-4012319903605761433</id><published>2009-05-08T13:41:00.000-07:00</published><updated>2009-05-08T13:56:00.373-07:00</updated><title type='text'>Codzienne życie maluchów</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SgScOgx78mI/AAAAAAAAJoY/a8QnPuGkg30/s1600-h/krish_open_mouth.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 234px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SgScOgx78mI/AAAAAAAAJoY/a8QnPuGkg30/s400/krish_open_mouth.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5333559631844995682" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Naduńcia domaga się już chodzenia na spacerach. Nie chce siedzieć za długo w wózku, dlatego muszę ją prowadzać za rączkę. Wtedy ona co chwilę się zatrzymuje i albo grzebie w ziemi, albo zrywa, co popadnie. Dziś najadła się ziemi na spacerze. Na chwilę odwróciłam głowę, a ona ma całą buzię czarną. Chrupało jej w zębach. No, wszechświata tam nie zaobaczyłam, ale za to czarne zęby i język ;)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SgScOqpGXWI/AAAAAAAAJog/WHatrVB-hEI/s1600-h/2008072550770101.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 350px; height: 356px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SgScOqpGXWI/AAAAAAAAJog/WHatrVB-hEI/s400/2008072550770101.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5333559634492284258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Damek dziś po programie opowiadał szczęśliwy, jak podawał bhaktom lampkę, i jak siedział najbliżej ognia ofiarnego, i o tym, jak Kryszna Mohan na wykładzie opowiadał o tym, że dziecko może naprawdę wkurzyć rodzica (chodziło o Prahlada i Hiranyakasipu) :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-4012319903605761433?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/4012319903605761433/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=4012319903605761433' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/4012319903605761433'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/4012319903605761433'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/05/codzienne-zycie-maluchow.html' title='Codzienne życie maluchów'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SgScOgx78mI/AAAAAAAAJoY/a8QnPuGkg30/s72-c/krish_open_mouth.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-8717878987480206897</id><published>2009-05-05T13:03:00.000-07:00</published><updated>2009-05-05T13:33:12.927-07:00</updated><title type='text'>O tym, jak Naduńcia jeść nie chciała i w końcu zechciała</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SgCid_7-XDI/AAAAAAAAJoQ/zks8sVrLirM/s1600-h/DSCF6469.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SgCid_7-XDI/AAAAAAAAJoQ/zks8sVrLirM/s400/DSCF6469.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332440595069557810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SgCid_pGNaI/AAAAAAAAJoI/7IxFM4LvCX8/s1600-h/DSCF6504.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SgCid_pGNaI/AAAAAAAAJoI/7IxFM4LvCX8/s400/DSCF6504.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332440594990380450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SgCidmTRTXI/AAAAAAAAJoA/J031MO36rUs/s1600-h/DSCF3641.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 128px; height: 96px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SgCidmTRTXI/AAAAAAAAJoA/J031MO36rUs/s400/DSCF3641.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332440588187946354" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Była sobie raz Naduńcia, słodka dziewczynka o niebieskich oczkach, które urzekały każdego, kto w nie spojrzał. Naduńcia była bardzo kochana przez Mamę, Tatę i Braci Urwisów. Przez innych oczywiście też, ale nie tak bardzo, jak przez tych wymienionych w poprzednim zdaniu. Naduńcia wyróżniała się na tle swoich braci tym, że jej Mama nigdy nie miała problemu z jej jedzeniem. Dziewczynka już od czwartego miesiąca życia (co było nie do pomyślenia w przypadku Braci Urwisów) pochłaniała ze smakiem to, co jej Mama do buzi wkładała. Mamie się serce radowało i dziękowała ona Najwyższemu Panu za to, że jej dziecko tak ładnie je (jedzenie dzieci było czułym punktem Mamy, która musiała się bardzo wysilać przy karmieniu Braci Urwisów). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnego dnia jednak Naduńcia się zbuntowała i postanowiła nie jeść. Jeden dzień - myślała Mama - tylko jeden dzień. Jutro już na pewno będzie normalnie. Może przez te ząbki - pocieszała się. Jednak kolejne dni mijały i Naduńcia nie chciała wrócić do dawnego zwyczaju pałaszowania prasadam. Stała się za to bardzo płaczliwa i nic ją nie cieszyło. Mama była załamana. Płakała razem z córką podtykając jej różne smakołyki pod nos. Naduńcia nie chciała otwierać ust i tylko odrwacała głowę na widok łyżki. Kiedy któraś z rzędu próba nakarmienia Naduńci zakończyła się niepowodzeniem, Mamie puściły nerwy i nakrzyczała na swoją córeczkę, którą tak bardzo kochała. Naduńcia wtedy zaczęła płakać okropnie i Tata przybiegł na ratunek. Wziął ją na ręce i uspokoił w dużym pokoju. Kiedy wrócił do kuchni, Mama zapytała go, co zrobić, że ich córeczka zaczęła jeść. Tata odpowiedział, żeby modliła się przed Bóstwami. Mama wiedziała, że to dobra rada, ale jeszcze próbowała nakarmić Naduńcię razem z Tatą. Bezskutecznie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtedy wszyscy razem udali sie do dużego pokoju. Naduńcia zaczęła ćwiczyć chodzenie od Mamy do Taty i odwrotnie, a Mama zaczęła śpiewać do Kryszny. Śpiewała, płakała i cieszyła się widząć, jak wszyscy tańczą przed Bóstwami. W sercu modliła się do Kryszny. I Pan wysłuchał. Po kirtanie Naduńcia ze smakiem zjadła całą zupkę, a serce Mamy skakało z radości. I wdzięczności...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego dnia nawet pies zjadł całą miskę prasadam ze smakiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mama i Tata dziękowali Panu za pomoc. Niby niewiele, ale dla nich to dużo, bardzo dużo...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-8717878987480206897?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/8717878987480206897/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=8717878987480206897' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/8717878987480206897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/8717878987480206897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/05/o-tym-jak-naduncia-jesc-nie-chciaa-i-w.html' title='O tym, jak Naduńcia jeść nie chciała i w końcu zechciała'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SgCid_7-XDI/AAAAAAAAJoQ/zks8sVrLirM/s72-c/DSCF6469.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-4071394388269821503</id><published>2009-04-27T15:07:00.000-07:00</published><updated>2009-04-27T15:54:34.493-07:00</updated><title type='text'>Kumpel</title><content type='html'>Ostatnio mam wrażenie, że Kryszna chce, żebym się zrehabilitowała. Mam wyrzuty sumienia związane z Leonem. I nie tylko z nim. &lt;br /&gt;Gdy poznałam bhaktów i później związałam się z Kedziem, Leon został odsunięty na daleki plan, by w końcu zupełnie się niemal od niego odciąć, zostawiając go Madzi, a ona z kolei zostawiła go pod opieką mamy, która w końcu go uśpiła (podobno był chory na raka). A to była taka dobra, mądra żywa istotka, która jakoś - nieprzypadkiem - znalazła mnie na Narutowicza. Pogłaskałam go, a on podreptał krok w krok za mną. I tak już zostało. &lt;br /&gt;Taka niewinna duszyczka. Zaufała mi i zaoferowała swoje serce. A ja później o nim zupełnie zapomniałam. Stał sie dla mnie problemem przez swoje mięsożerstwo. Nie chciałam mieć już do czynienia z takimi rzeczami. &lt;br /&gt;I tak, jak moje serce zamykało sie przed Leonem, tak też zamykało się przed innymi - zwierzętami i ludźmi. Ludźmi, którzy dalecy byli od świadomości Kryszny, od wegetarianizmu itd...&lt;br /&gt;Tak właśnie rodził sie mój fanatyzm, który na szczęście już - wydaje mi się - minął. Zamiast uczyć się miłości do innych żywych istot, ja zamykałam przed nimi swoje serce, i to przed najbliższymi. Cóż za zaślepienie...&lt;br /&gt;Staram sie jednak patrzeć nawet na to pozytywnie i traktować to jako lekcję, jak nie należy postępować. Każdy dzień przynosi nową lekcję, i tenże sam dzień przynosi kolejny egzamin. &lt;br /&gt;Od jakiegoś czasu przechodzę lekcje miłości. Mam na nich wielu nauczycieli - poczynając od moich dzieci, poprzez Mamę, Igora, rodziców Kedzia..... a kończąc na świnkach morskich i Kumplu. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SfY08LpQmMI/AAAAAAAAJnc/BQUhosK0Q4w/s1600-h/Zdjecie059.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SfY08LpQmMI/AAAAAAAAJnc/BQUhosK0Q4w/s400/Zdjecie059.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5329505417562200258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SfY08J34ZII/AAAAAAAAJnU/5P-jh7cPGus/s1600-h/Zdjecie058.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SfY08J34ZII/AAAAAAAAJnU/5P-jh7cPGus/s400/Zdjecie058.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5329505417086657666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kumpel jest jeszcze psim dzieckiem. Ktoś wrzucił go do boksu z psem na podwórku P.O.M. Tamtem pies narobił mu porządnej krzywdy, do tego chyba jeszcze był bity, bo najchętniej poruszałby się czołgając. Damo przyniósł go na rękach od P.O.M. Kupmel od razu podarował nam serce. Je wszystko, co mu daję, więc z dietą też nie ma problemów. Już ma się o wiele lepiej.&lt;br /&gt;Kryszna chyba celowo zsyła mi chore zwierzaki, żeby ta lekcja była dobitniejsza. Moje serce otwiera sie na innych (nawet na Panią Od Mleka, od której skądinąd Kupmel do nas trafił). Ta lekcja będzie jeszcze długo trwała, pewnie całe życie, ale jestem Ci, Drogi Kryszno, bardzo za nią wdzięczna. Jestem pewna, że gdy nauczę się kochać innych, wtedy o wiele łatwiej będzie mi otworzyć swoje serce na Ciebie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-4071394388269821503?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/4071394388269821503/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=4071394388269821503' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/4071394388269821503'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/4071394388269821503'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/04/kumpel.html' title='Kumpel'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SfY08LpQmMI/AAAAAAAAJnc/BQUhosK0Q4w/s72-c/Zdjecie059.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-1694465865465022667</id><published>2009-04-27T14:51:00.000-07:00</published><updated>2009-04-27T15:06:43.508-07:00</updated><title type='text'>"To był mój najlepszy program w życiu"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SfYsbQHA_lI/AAAAAAAAJnI/1nK7WuUPNTA/s1600-h/wrzesien-pazdz+001.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 128px; height: 96px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SfYsbQHA_lI/AAAAAAAAJnI/1nK7WuUPNTA/s400/wrzesien-pazdz+001.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5329496055732043346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SfYsXZJF_dI/AAAAAAAAJnA/cyrGCmpcnk4/s1600-h/DSCF4210.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SfYsXZJF_dI/AAAAAAAAJnA/cyrGCmpcnk4/s400/DSCF4210.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5329495989437201874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SfYsK1hjBKI/AAAAAAAAJm4/oDy6zAjcUb0/s1600-h/P1010046.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 299px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SfYsK1hjBKI/AAAAAAAAJm4/oDy6zAjcUb0/s400/P1010046.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5329495773717660834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, tak... Takie właśnie słowa usłyszałam od Damodarka, gdy wrócił z programu u Janki. Spał w aucie i przyszedł do domu skołowany. Zaraz połozyłam go do łóżka. Gdy zapytałam go ot tak, jak było na programie, on odpowiedział już prawie przez sen: "To był mój najlepszy program w życiu". Zdziwiona zapytałam, dlaczego. Odpowiedział, że był wspaniały wykład i zasnął. &lt;br /&gt;Później wypytałam Kedzia o szczegóły. Mówił, że na początku programu chłopcy wariowali, jak oszalali. Pewnie przeszkadzali. Kedzio ich nie uspokajał za bardzo, bo grał na mridandze. W pewnym momencie Kryszna Mohan porozmawiał przez chwilę z Damodarem i od tamtej chwili to było inne dziecko. Cały wykład przesiedział wytężając słuch, przysłuchując się historiom opowiadanym przez Michała. Na drugi dzień opowiadał mi zasłyszane historie, niektórych nawet Kedzio nie pamiętał. Ach, ten Damcio kochany :))))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-1694465865465022667?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/1694465865465022667/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=1694465865465022667' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1694465865465022667'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1694465865465022667'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/04/to-by-moj-najlepszy-program-w-zyciu.html' title='&quot;To był mój najlepszy program w życiu&quot;'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SfYsbQHA_lI/AAAAAAAAJnI/1nK7WuUPNTA/s72-c/wrzesien-pazdz+001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-870906703479329444</id><published>2009-04-12T14:09:00.000-07:00</published><updated>2009-04-12T15:06:49.821-07:00</updated><title type='text'>O Kasi i Baladevie</title><content type='html'>Kasia jest dla mnie niezwykłą postacią. Zawsze chciała mieć maleńkiego dzidziusia, którym mogłaby się opiekować - i Kryszna zesłał jej Baladeva - słodkiego chłopczyka, który mimo upływu lat nie przestał być maleńkim dzidziusiem. Lekarze dawali mu tylko kilka lat życia, żył jednak dłużej, bo prawie osiemnaście. Mały, pogodny chłopczyk. Choć nie znałam go, gdy był młodszy i jeszcze coś mówił, wyobrażam sobie, jak przynosi mamie japas i mówi: "Mantruj, mantruj!". I jak cieszy się podczas bhajanów na Festiwalu nad morzem, gdy Kasia go zabierała na tour. Podobno uwielbiał kirtany, mahamantrę. Żałuję, że go nie znałam wtedy.&lt;br /&gt;Ja mam przed oczami Baladeva, kiedy Michał zrobił Sylwestra w Ymce. Damo szczęśliwy tańczył wtedy z nim przy tym wózku. Kasia też była wtedy szczęśliwa. Mówiła,że dzieci zawsze czuły do niego sympatię. Rzeczywiście - patrząc w jego oczy nie można było nie czuć tej sympatii. Widać, iż był taką dobrą osobą. Kasia mówiła, że przyszedł tu po to, by nauczyć ją miłości. Pewnie nie tylko ją... &lt;br /&gt;Nawet, kiedy już nie mógł się poruszać o własnych siłach i leżał na łózku, nie stracił tej pokory i pogody ducha, która mu zawsze towarzyszyła. &lt;br /&gt;Cieszę się, że byliśmy go pożegnać. Pięknie wyglądał w tej tekturowej trumience, ubrany w dhoti, z girlandą na szyi i obsypany listkami Tulasi z girland Bóstw. Piękna była ta ceremonia. Byłam taka szczęśliwa, kiedy Kedarnath śpiewał. Kryszna Mohanowi drżał głos, nie mógł mówić. Myślę, że kochał go jak własnego syna. Tak naprawdę to on był jego tatą, to on się nim opiekował. I Kasia - wzór mamy. Zawsze cierpliwa, pogodna i ciepła, pełna miłości. Zrezygnowała z własnego życia i poświęciła się całkowicie swojemu synowi. Choć czasem pojawiała się w niej taka chęć, by zrobić coś dla siebie, tłumiła te myśli i dalej ze stoickim spokojem i miłością poświęcała się opiece nad swoim chorym dzieckiem.&lt;br /&gt;Jak śmiesznie błahe są teraz moje problemy, moje użalanie sie nad swoim losem. Choć i tak wiem, że nie będę chyba nigdy w stanie przestać być egoistką, to była też dla mnie piękna i trudna lekcja. Czy coś z niej wyniosę?... Nie jestem w stanie doceniać tego szczęścia, które mam, cieszyć sie tymi chwilami z moimi cudownymi dziećmi, ciągle chciałabym robić tyle różnych innych rzeczy. Choć myślę, że i tak jest lepiej. Chyba powoli zaczynam doceniać to moje życie. Ale zanim w pełni je docenię, może upłynąć jeszcze bardzo dużo czasu... Obym zdążyła jeszcze w tym życiu...&lt;br /&gt;Po tej ceremonii wiem, że taki właśnie pogrzeb bym chciała mieć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-870906703479329444?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/870906703479329444/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=870906703479329444' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/870906703479329444'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/870906703479329444'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/04/o-kasi-i-baladevie.html' title='O Kasi i Baladevie'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-7774619992010621195</id><published>2009-04-05T14:55:00.000-07:00</published><updated>2009-04-05T15:22:00.639-07:00</updated><title type='text'>Rama Navami w Warszawie</title><content type='html'>Aniu kochana, dzięki Twojej inspiracji sklecę dziś kilka słówek :) Byliśmy dziś na święcie Pana Ramy w Mysiadle. Bardzo się cieszę, że pojechaliśmy. Korzyści odniosła cała rodzinka. Ja spotkałam się z koleżankami i choć chwilę mogłam pogawędzić. Przyjechał nawet Piotrek z Angelą i Niną. Słodka ta ich mała księżniczka. Nadia miałaby koleżankę rówieśniczkę, gdyby mieszkali bliżej. Ale i tak możemy się spotykać od czasu do czasu w Wawie. Może, jak będziemy jeździć do Klemarczyka. No i oczywiście w Świątyni. &lt;br /&gt;Najlepszy jednak był dzisiaj Damo - i to chyba on najbardziej cieszył sie z tego wypadu do Świątyni :)&lt;br /&gt;Przed wykładem bhaktowie wspólnie intonowali jedną rundę Maha mantry. Nie widziałam wtedy chłopaków, bo siedzieli chyba z Igorem, ale prawdopodobnie wtedy Damo dostał do intonowania japas. Później, kiedy byłam w sklepiku, Damo do mnie podbiega z rozpromienioną buzią i mówi, że dostał od Asikundy japas, że pozwoliła mu wybrać, i że zaraz przyjdzie kupić mu woreczek. I rzeczywiście Asi mu kupiła woreczek do japasu - piękny, niebieski woreczek z Panem Narasimhadevą. Damo później chodził dumny z zawieszonym na szyi woreczkiem, w którym ukryty był jego mały japasik. Był bardzo szczęśliwy. Kiedy już mieliśmy wyjeżdżać, Damo podbiegł do mnie i mówi, że zbiera właśnie od bhaktów pieniądze dla naszych Bóstw. Oczywiście zdenerwowałam się na niego i prosiłam, żeby tak nie robił i oddał te pieniądze, które miał w kieszonce japasu. On wtedy powiedział, że to Asi kunda mu poradziła, żeby tak robił. Że w ten sposób będzie się zachowowywał, jak prawdziwy bramin. No i rzeczywiście -  Damo zbierał od bhaktów dotacje. I coś uzbierał. Dla naszych Bóstw. Asi z nim chodziła i tłumaczyła, że to jest mały bramin itd... A on mówił, że w zamian pomodli się za te osoby. I później całą drogę się pytał, czy jestem z niego dumna... Mówił, że jest już duży, bo potrafi sam zdobyć pieniądze dla Bóstw. Marzył sobie, co za te pieniądze dla Nich kupi. Mówił, że będzie to ofiarowywał z wielką uwagą, a później z szacunkiem zje i podzieli się z nami. O Kryszno... Kocham te nasze dzieci:)))))&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że do następnej wizyty zapomni:D&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdkqXOMKudI/AAAAAAAAJlY/eI4rPhlh1LI/s1600-h/rama_sita_hanuman.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 304px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdkqXOMKudI/AAAAAAAAJlY/eI4rPhlh1LI/s400/rama_sita_hanuman.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5321331013149440466" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-7774619992010621195?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/7774619992010621195/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=7774619992010621195' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/7774619992010621195'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/7774619992010621195'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/04/rama-navami-w-warszawie.html' title='Rama Navami w Warszawie'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdkqXOMKudI/AAAAAAAAJlY/eI4rPhlh1LI/s72-c/rama_sita_hanuman.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-1224717815642955563</id><published>2009-03-31T15:29:00.001-07:00</published><updated>2009-03-31T15:38:36.797-07:00</updated><title type='text'>Pobyt Madzi 2</title><content type='html'>A tutaj zdjęcia Madzi i Kedzia z naszego ostatniego radosnego kirtanu z Madzią, oj było przemiło :) Wszyscy się wytańczyliśmy. No i jeszcze fotka Nadusi w kąpieli - nasz grubasek :)&lt;br /&gt;Na zakończenie jeszcze napiszę, że dziś był piekny dzień. Od rana sprzątałam dom dla Kedzia, na jego urodzinki. Ugotowałam mu prosty i dobry obiadek - młode ziemniaki z koperkiem i jego ulubioną surówką z sałaty lodowej, na kolację naleśniki z masłem orzechowym i dżemem brzoskwiniowym, a ciasto dopiero teraz się upiekło, kiedy już śpi... :P No, ale chociaż będzie mógł jutro wziąć do pracy. &lt;br /&gt;Byliśmy dziś na pięknym spacerze. Widzieliśmy sarenki i przedzieraliśmy sie przez błota. Piękna okolica koło nas :)&lt;br /&gt;No i najważniejsze - nie denerwowałam się dzisiaj na dzieci. Ostatnio nerwy mi puszczały z byle powodu... Kryszno, proszę Cię o cierpliwość, mądrość, wyrozumiałość, tego mi brakuje... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdKZlJaQI4I/AAAAAAAAJlQ/2W5LSp9xY1A/s1600-h/DSC05550.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdKZlJaQI4I/AAAAAAAAJlQ/2W5LSp9xY1A/s320/DSC05550.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5319482973338215298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdKZk-7OPmI/AAAAAAAAJlI/kWVUAX-tNok/s1600-h/DSC05599.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 96px; height: 128px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdKZk-7OPmI/AAAAAAAAJlI/kWVUAX-tNok/s320/DSC05599.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5319482970523713122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdKZkyi0TUI/AAAAAAAAJlA/jR0_o3IJOHk/s1600-h/DSC05590.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 128px; height: 96px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdKZkyi0TUI/AAAAAAAAJlA/jR0_o3IJOHk/s320/DSC05590.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5319482967200124226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-1224717815642955563?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/1224717815642955563/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=1224717815642955563' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1224717815642955563'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1224717815642955563'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/03/pobyt-madzi-2.html' title='Pobyt Madzi 2'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdKZlJaQI4I/AAAAAAAAJlQ/2W5LSp9xY1A/s72-c/DSC05550.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-6443228244964614890</id><published>2009-03-31T15:16:00.000-07:00</published><updated>2009-03-31T15:28:49.286-07:00</updated><title type='text'>Pobyt Madzi 1</title><content type='html'>W wielkim skrócie zamieszczam poniżej kilka zdjęć z pobytu Madzi - urodzinki Damusia i Kedzia (tort robiony w wielkim pośpiechu, ale się udał :) Ciekawe, jakie życzenia pomyśleli? :) Madzia wręcza prezenty chłopakom. Są też nasze świnki - Kedzio trzyma Lassi (większa i silniejsza), a Damcio Dasi (mniejsza i słabsza; okazało się, że ma chyba grzybicę, jutro jedziemy z nią do weterynarza:( )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdKX5Nso2nI/AAAAAAAAJk4/_dwlXqPBTSI/s1600-h/DSC05582.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 128px; height: 96px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdKX5Nso2nI/AAAAAAAAJk4/_dwlXqPBTSI/s320/DSC05582.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5319481119063202418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdKX5Haf7BI/AAAAAAAAJkw/gbZbpAhuteY/s1600-h/DSC05569.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 96px; height: 128px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdKX5Haf7BI/AAAAAAAAJkw/gbZbpAhuteY/s320/DSC05569.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5319481117376506898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdKX471iK8I/AAAAAAAAJko/Y8nrjK5u72w/s1600-h/DSC05450.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdKX471iK8I/AAAAAAAAJko/Y8nrjK5u72w/s320/DSC05450.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5319481114268675010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdKX45kpdvI/AAAAAAAAJkg/wJLO3sO8fGE/s1600-h/DSC05428.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdKX45kpdvI/AAAAAAAAJkg/wJLO3sO8fGE/s320/DSC05428.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5319481113660978930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdKX4rE9quI/AAAAAAAAJkY/IuASOqMiZ9Q/s1600-h/DSC05388.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdKX4rE9quI/AAAAAAAAJkY/IuASOqMiZ9Q/s320/DSC05388.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5319481109769988834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-6443228244964614890?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/6443228244964614890/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=6443228244964614890' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/6443228244964614890'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/6443228244964614890'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/03/pobyt-madzi-1.html' title='Pobyt Madzi 1'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SdKX5Nso2nI/AAAAAAAAJk4/_dwlXqPBTSI/s72-c/DSC05582.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-3006792798439797937</id><published>2009-03-28T14:13:00.000-07:00</published><updated>2009-03-28T14:28:41.847-07:00</updated><title type='text'>Oj, dawno nie pisałam - wstyd!</title><content type='html'>Jak w temacie... Teraz będę musiała nadrobić zaległości. Minęło tyle ciekawych wydarzeń - pierwsze urodzinki Nadusi, urodziny Damcia, była u nas Madzia (przyjechała specjalnie na urodzinki Damka), zamieszkały u nas dwie świnki morskie, minęły piękne programy (m. in. u Janki z Hindusami). Minęły moje lepsze i gorsze dni, a ja jakoś nie mogłam usiąść do pisania wspominków. No, ale czas zabrać się za to, żeby później dzieci nie miały do mnie pretensji :))) A więc obiecuję Wam moje kochane Bąki, że znowu zacznę uzupełniać braki i zapisywać Waszą historię. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś napiszę o najświeższych wydarzeniach, czyli o pobycie Madzi. Kochana siostrzyczka przyjechała tylko na dwa dni, ale i tak wlała radość do naszego domku. Przyjechała specjalnie na urodzinki Kedzia i Dameczka. Obsypała wszystkich prezentami. Dla Damodarka przywiozła piękny posąg Hanumana, a żeby nie było przykro Narusiowi, dla niego przywiozła nieco mniejszy posąg Kryszny. Kiedy juz chłopcy wyjęli swoje prezenty, okazało się, że obydwaj chcą Krysznę. I już wiadomo, co się potem działo :D W końcu się dogadali, że będą razem czcić Krysznę i Hanumana. Przyjechał z Madzią też piękny obrazek Hanumana dla Damka i wiele innych drobiazgów. Dla Kedzia Madzia wiozła pikle, które &lt;br /&gt;1) rozlały jej się po całej torbie&lt;br /&gt;2) zabrali jej podczas odprawy&lt;br /&gt;więc do nas nie dojechały, ale ich aromatem przesiąknięte były wszystkie prezenty :) łącznie z mahaprasadam (jeszcze nigdy nie jadłam tak ostrego berfi :))))&lt;br /&gt;No i to takie kilka słówek z ostatnich dni. Teraz zabiorę sie za uzupełnianie staroci jeszcze nie tak starych:)&lt;br /&gt;Hare Kryszna Kochani:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-3006792798439797937?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/3006792798439797937/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=3006792798439797937' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3006792798439797937'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3006792798439797937'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/03/oj-dawno-nie-pisaam-wstyd.html' title='Oj, dawno nie pisałam - wstyd!'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-1076838684350602302</id><published>2009-02-10T13:12:00.000-08:00</published><updated>2009-02-10T13:12:20.688-08:00</updated><title type='text'>Sen Narusia</title><content type='html'>Naro nie należy do zbyt rozmownych osóbek. Jego brat trajkocze, jak nakręcony, a Naro raczej słucha, albo cos tam sobie majstruje, i nie wyrywa się zbyt do rozmowy. Dzisiaj, kiedy siedział rano przy sniadaniu, zaczął nagle, sam z siebie, opowiadać o tym, że w nocy przyszedł do naszego pokoju anioł. Miał dwa skrzydła na plecach, ale nie latał, tylko chodził. Był duży, taki jak tata, i miał kręcone włosy, a na głowie czapkę. I rozmawiał z mamusią... Dla niego nie było w tym nic zaskakującego, było to normalne, jakby opowiadał o tym, że własnie zjadł sniadanie.&lt;br /&gt;&lt;a href='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SZHts7U4PKI/AAAAAAAAJYo/azL9qf5Wju4/s1600-h/aniol.jpg'&gt;&lt;img src='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SZHts7U4PKI/AAAAAAAAJYo/azL9qf5Wju4/s320/aniol.jpg' border='0' alt=''style='clear:both;float:left; margin:0px 10px 10px 0;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;Później Damo sporządził portret pamięciowy tego goscia:)&lt;div style='clear:both; text-align:LEFT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-1076838684350602302?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/1076838684350602302/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=1076838684350602302' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1076838684350602302'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1076838684350602302'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/02/sen-narusia.html' title='Sen Narusia'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SZHts7U4PKI/AAAAAAAAJYo/azL9qf5Wju4/s72-c/aniol.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-8464595739514039720</id><published>2009-02-08T15:56:00.000-08:00</published><updated>2009-02-10T12:26:06.503-08:00</updated><title type='text'>Sieradzanie</title><content type='html'>&lt;a href='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SY9xVNpHreI/AAAAAAAAJT4/_fwUS7V6NGw/s1600-h/DSCF6413.JPG'&gt;&lt;img src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SY9xVNpHreI/AAAAAAAAJT4/_fwUS7V6NGw/s320/DSCF6413.JPG' border='0' alt=''style='clear:both;float:left; margin:0px 10px 10px 0;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Odwiedzili nas dzisiaj Sieradzanie. Było bardzo miło. Jak to dobrze jest spotkać się tak rodzinnie. Nie było czasu na abhiszek, ale zdążylimy pospiewać dla Pana Nityanandy, porozmawiać o przeróżnych rzeczach, potańczyć razem i wspólnie przyjąć bogatą ucztę (już dawno się tak nie najadłam :P ). Szkoda, że tak daleko mieszkają... Wszyscy jestesmy tacy porozrzucani po swiecie... Ale dzięki temu można docenić takie chwile...&lt;br /&gt;Visznupriya jest dla mnie wzorem matki, ktorej - jak to okreslil Balaji - serce jest pojemne. Widac, jak wazne jest dla niej kazde dziecko, z jaka uwaga obserwuje jego rozwoj, jak w pamieci zbiera wszystkie wspomnienia, jak dba o swoje pociechy i jak je kocha... Calym sercem... Taka wedyjska mama... I zona przy okazji :)&lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:LEFT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SZHfjK2JcjI/AAAAAAAAJVs/SBzjTj8zdZk/s1600-h/DSCF6415.JPG'&gt;&lt;img src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SZHfjK2JcjI/AAAAAAAAJVs/SBzjTj8zdZk/s320/DSCF6415.JPG' border='0' alt=''style='clear:both;float:right; margin:0 0 10px 10px;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:RIGHT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SZHf5rk1Z4I/AAAAAAAAJWM/n97ajM0hO6Y/s1600-h/DSCF6417.JPG'&gt;&lt;img src='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SZHf5rk1Z4I/AAAAAAAAJWM/n97ajM0hO6Y/s320/DSCF6417.JPG' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:CENTER'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SZHgRUm91_I/AAAAAAAAJW8/SUxB9QV7Xj0/s1600-h/DSCF6425.JPG'&gt;&lt;img src='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SZHgRUm91_I/AAAAAAAAJW8/SUxB9QV7Xj0/s320/DSCF6425.JPG' border='0' alt=''style='clear:both;float:left; margin:0px 10px 10px 0;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:LEFT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SZHgmlEjjII/AAAAAAAAJXo/nT0qqYm7fPg/s1600-h/DSCF6441.JPG'&gt;&lt;img src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SZHgmlEjjII/AAAAAAAAJXo/nT0qqYm7fPg/s160/DSCF6441.JPG' border='0' alt=''style='clear:both;float:right; margin:0 0 10px 10px;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:RIGHT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SZHg2jmTSzI/AAAAAAAAJYA/SI64Zvob8r0/s1600-h/DSCF6424.JPG'&gt;&lt;img src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SZHg2jmTSzI/AAAAAAAAJYA/SI64Zvob8r0/s320/DSCF6424.JPG' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:CENTER'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SZHhI7ScP9I/AAAAAAAAJYY/PO4qGpCbyV8/s1600-h/DSCF6463.JPG'&gt;&lt;img src='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SZHhI7ScP9I/AAAAAAAAJYY/PO4qGpCbyV8/s160/DSCF6463.JPG' border='0' alt=''style='clear:both;float:left; margin:0px 10px 10px 0;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:LEFT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-8464595739514039720?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/8464595739514039720/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=8464595739514039720' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/8464595739514039720'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/8464595739514039720'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/02/sieradzanie.html' title='Sieradzanie'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SY9xVNpHreI/AAAAAAAAJT4/_fwUS7V6NGw/s72-c/DSCF6413.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-5236500655803925831</id><published>2009-02-05T15:28:00.000-08:00</published><updated>2009-02-05T15:55:58.611-08:00</updated><title type='text'>Łaska Pana Admina :)</title><content type='html'>Wczoraj nie mieliśmy internetu przez cały dzień. I dzięki temu ten dzień mogę zaliczyć do pierwszego od wieluuuuu dni pięknego dnia! Po pierwsze miałam duuuużo więcej czasu dla dzieci i na nich koncentrowałam swoją uwagę. Nie myśłałam cały czas o tym, żeby podejść do komputera i sprawdzić, czy czasem ktoś do mnie nie napisał, albo czy jest jakiś nowy post na forum. Tak, tak, zdaję sobie w pełni sprawę z mojego uzależnienia. I chyba dzięki tej świadomości dam radę to pokonać. Postanowiłam w ciągu dnia nie korzystac przynajmniej do godziny 18 z netu. Od rana - w ogóle. Dopiero od 18.00 wzwyż. Wtedy ten dzień będzie wartościowy, nie stracę tylu godzin i dzieci będą miały więcej mamy, niż zazwyczaj mają. Widzę, że to wspaniale działa. Oni są szczęśliwsi - wszyscy! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;A teraz najważniejsze: &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;od wczoraj znowu zaczęłam intonować&lt;/span&gt;! I to mi dodaje niesamowitej siły i radości. Zaczęłam od ośmiu rund, ale mam nadzieję, że dojdę niebawem do 16. Zainspirował mnie Kedzio i Amala, no i oczywiście Madzia. Skoro oni mogą, to czemu ja nie mogę. Chociaż spróbować. Pokonałam ten mur, który sobie zbudowałam w głowie. Na internet zawsze znajdowałam czas, to czemu zamiast tego nie pointonować? Udało się :) Tak dobrze się czuję. Oby tak juz zostało do końca, i było tylko lepiej! Dziękuję Ci Kryszno.... Dziękuję Wam Kedziu i Amalo, i Madziu... Nie wiem, jak się Wam odwdzięczę...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj zaczęliśmy oglądać z chłopcami film o Ramanujy. Tłumaczyłam im z angielskiego i pierwszy raz zaczęłam rozumieć, o co w tym filmie chodzi. Zaczęłam doceniać Ramanujacaryę... Dziś dzień jego odejścia. Śri Ramanujacarya ki Jay!!! Nabrałam ochoty, żeby więcej o nim poczytać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obejrzałam też z Kedziem film "Outlander". Już dawno nie oglądaliśmy razem filmów. Ten był o średnowiecznych czasach, choć SF. Dlatego tak mnie wciągnął. Nie mogłam się oderwać. Fajny film, walka dobra ze złem, gdzie zło ostatecznie oczywiście przegrywa, była i miłość, ale nie było seksu, tylko tak raczej w bollywoodzikim stylu, spojrzenia i pocałunek :) . Podobało mi się to. Taka baśń dla dużych dzieci. Takie filmy mogę oglądać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Acha! No i jeszcze jedna ważna rzecz wydarzyła się ostatnio: &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kedzio napisał list do Guru Maharaja:)&lt;/span&gt; . Sam z siebie. Pisał o tym, że intonuje, i zadał dwa pytania. Jedno z tych pytań chciałam sama zadać GM. I dziś Guru Maharaja odpisał :))))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-5236500655803925831?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/5236500655803925831/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=5236500655803925831' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/5236500655803925831'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/5236500655803925831'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/02/aska-pana-admina.html' title='Łaska Pana Admina :)'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-5976817605379023518</id><published>2009-02-01T14:01:00.000-08:00</published><updated>2009-02-01T15:03:01.361-08:00</updated><title type='text'>Serce matki jest pojemne</title><content type='html'>Jakiś czas temu przeczytałam post na vrindzie, w dyskusji o feminizmie, w którym Balaji pisał o tym, że serce matki jest wystarczająco pojemne, żeby swoje miejsce znalazały w nim wszystkie dzieci (ciekawe, że napisał to mężczyzna). Czy matka ma jedno dziecko, czy pięcioro, czy nawet i więcej, dla każdego dziecka znajdzie się miejsce w jej sercu. Pamiętam, że sama zastanawiałam się, jak to będzie, czy będę w stanie pokochać kolejnego dzidziusia tak bardzo, jak kochałam Damodarka, naszego "pierworodnego". Naruś rozwiał moje wszelkie wątpliwości. Różnica może była taka, że nie miałam tyle czasu w ciąży, żeby przeżywać te chwile, kiedy był jeszcze w brzuszku. Ale gdy tylko zaraz po porodzie Johanna położyła mi tego maleńkiego szkraba, jeszcze pokrytego mazią, na piersiach, rozpłynęłam się... Zaraz potem przybiegł Damo z Madzią i z radością w głosie mówił, żebym szybko założyła maluszkowi malutkie dhoti i kurtę i że pójdą razem na sankirtan do świątyni... Nie wiem też, skąd on to wytrzasnął, ale przyszedł z moim dowodem i położył mi go przy głowie - widać to na zdjęciu... Później była moja choroba, z tego czasu neiwiele pamiętam, ale pobyt w szpitalu z Narusiem już wspominam bardzo miło... W tym pokoiku, za oknem śniego, herbatka z kopru, Kedzio przywożący mi prasadam, i maleńki Naruś... Kryszno, to takie piękne chwile... &lt;br /&gt;Później podobne obawy miałam przed narodzinami Nadii. Przy dwójce nie starczało mi czasu na nic, byłam kompletnie pochłonięta opieką nad chłopcami, a tutaj lada moment urodzi się trzeci dzidziuś. Do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy, jakiej płci będzie ten malec. Nastawieni byliśmy właściwie na trzeciego chłopca. Jakoś nie mogłam sobie wyobrazić, że moglibyśmy mieć córeczkę. Tymczasem po porodzie pani Dorotka powiedziała, że mamy córkę. Tak, ten mały, kompletnie fioletowy dzidziuś z czarną czuprynką na głowie, to była nasza kochana Naduńcia. Nawet teraz chce mi się płakać, kiedy myślę o tym... Naduńcia... Nasz promyk radości...&lt;br /&gt;Serce matki jest pojemne... Ale i ojca też... Kedzio kocha wszystkie swoje dzieci tak, że czasem - częściej niz czasem - go podziwiam, skąd ma w sobie tyle miłości, która wyraża sie w cierpliwości, opanowaniu... Mi tego często brakuje. Dużo mogę się od niego nauczyć... Dźwięczą mi w głowie słowa Tirthamayi, że mój mąż będzie lepszym ojcem, niż ja matką... Wtedy nie mogłam zrozumieć, co ona ma na myśli, teraz to już jest dla mnie jasne...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-5976817605379023518?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/5976817605379023518/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=5976817605379023518' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/5976817605379023518'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/5976817605379023518'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/02/serce-matki-jest-pojemne.html' title='Serce matki jest pojemne'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-8030282669673088291</id><published>2009-01-27T14:50:00.000-08:00</published><updated>2009-01-27T14:53:06.376-08:00</updated><title type='text'>Sny Damodarka</title><content type='html'>&lt;a href='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-P0QQax5I/AAAAAAAAJRU/QdN0gtTYvAU/s1600-h/r.jpg'&gt;&lt;img src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-P0QQax5I/AAAAAAAAJRU/QdN0gtTYvAU/s320/r.jpg' border='0' alt=''style='clear:both;float:left; margin:0px 10px 10px 0;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj Damo się rozchorowal. Zmogla go gorączka. Madzia przypomniala mi o jego snach, warto je tu zapisać, żeby nie umknęly znowy z pamięci. Kiedy jakies dwa, trzy lata temu mieszkalismy na Wschodniej, Damo też zachorowal, i podobnie jak teraz leżal w lóżku z gorączką, drzemal. W pewnym momencie przebudzil się i opowiedzial, że przysnili mu się Kryszna z Radharani, i Radha wolala go do siebie "Chodź do nas...". Pamiętam, że ten sen mnie trochę przestraszyl... Ale to byl piękny sen...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-Pz_ZFYKI/AAAAAAAAJRM/X3Hvd4_gOrU/s1600-h/pan+c.jpg'&gt;&lt;img src='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-Pz_ZFYKI/AAAAAAAAJRM/X3Hvd4_gOrU/s320/pan+c.jpg' border='0' alt=''style='clear:both;float:left; margin:0px 10px 10px 0;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Innym razem, to było chyba na Tomaszewicza, Damusiowi przysniło się, że siedział w swiatyni w Warszawie razem z Taru, kiedy nagle usłyszał, że zbliżają się bhaktowie spiewając Hare Kryszna. W pewnym momencie drzwi się otworzyły i do pokoju swiątynnego wszedł Pan Caitanya razem z bhaktami. Zaraz potem podszedł do chłopców (Taru i Damka) i dał im po czapacie. :-) Jakąs rolę miał też w tym Kedzio, ale teraz niestety nie pamiętam, jaką.&lt;br /&gt;W liscie wspomniałam Guru Maharajowi o tym snie, a on odpisał, że to ciekawe, bo w Bengalu, skąd pochodził Pan Caitanya, raczej nie jada się czapatów, tylko ryż ;-) . Pytalismy też Damka, jak wyglądał Pan Caitanya w jego snie. Opisał go jako sannyasina, ogolonego, z sikhą, w szafranowych szatach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe, czy ja będę miała kiedys podobny sen...&lt;div style='clear:both; text-align:LEFT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-8030282669673088291?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/8030282669673088291/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=8030282669673088291' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/8030282669673088291'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/8030282669673088291'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/01/sny-damodarka.html' title='Sny Damodarka'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-P0QQax5I/AAAAAAAAJRU/QdN0gtTYvAU/s72-c/r.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-874159715405457660</id><published>2009-01-26T12:45:00.000-08:00</published><updated>2009-01-26T13:03:49.866-08:00</updated><title type='text'>„Przyjmiecie księdza po kolędzie?" :-)</title><content type='html'>&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX4hGOjzl1I/AAAAAAAAJPY/1BcyEekHLDI/s1600-h/DSCF6005.JPG'&gt;&lt;img src='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX4hGOjzl1I/AAAAAAAAJPY/1BcyEekHLDI/s400/DSCF6005.JPG' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:CENTER'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymi słowami z uśmiechem na ustach przywitał nas Trisama Prabhu, który zawitał do Łodzi 25-go stycznia. W sumie program był pod Łodzią, ale zjechali na niego prawie wszyscy łódzcy bhaktowie. Nie było nas aż tak wielu, gdyż sporo osób się pochorowało. Odwiedzili nas za to także bhaktowie z Chełmży – Arjuna ze swym zarażającym poczuciem humoru i Asia, która okazała się niezastąpiona w kuchni. Zaczęło się od spokojnego, melodyjnego bhajanu Piotra. Po nim przy harmonium usiedli Kryszna Mohan Prabhu i Trisama Prabhu. Już dawno nie widziałam moich dzieci śpiewających z takim zapałem. Po bhajanie tradycyjnie był czas na wykład, który przerodził się w ciekawą dyskusję. Bardzo żałuję, że nie nagraliśmy tego wykładu. Z tego, co bhaktowie mi później mówili, wykład był o zazdrości oraz o roli męża w związku małżeńskim. Marcin, który rzadko bywa na programach, był zachwycony i mówił, że to był wykład idealny dla niego :). Ale po minach widać było, że skorzystali wszyscy. Po wykładzie był czas na prasadam. Oj, sporo tego było – sabji z kapustą, serkiem, i frytkami, ryż, czipsy Vaisnavy, czatnej Mahakayowy, berfi Asi, słodkie kule, ciasto jabłkowo-orzechowe z bitą śmietaną i gulaby. Arjuna, który jest prawdziwym smakoszem, wyraził na koniec swe słowa uznania dla tych wszystkich preparacji ;) . Przy prasadam był też czas na rozmowy o ożywieniu łódzkiego nama-hatta. Trisama Prabhu ki – jay! Sadhu-sanga ki – jay!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powyższy tekst napisałam na harinam. Tutaj mogę jeszcze dopisać, że ten program, jeśli o mnie chodzi, w ogóle mnie nie zmęczył. Tak jak po innych ostatnich programach zazwyczaj padałam wieczorem, tak teraz nie czułam cienia zmęczenia. Było bardzo miło. Przyjmowanie wielbicieli w domu, służenie im, to wielka łaska i szczęście. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX4hir4rHZI/AAAAAAAAJPg/TPD1ynVVAlg/s1600-h/DSCF6015.JPG'&gt;&lt;img src='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX4hir4rHZI/AAAAAAAAJPg/TPD1ynVVAlg/s320/DSCF6015.JPG' border='0' alt=''style='clear:both;float:left; margin:0px 10px 10px 0;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:LEFT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX4iGNrdtUI/AAAAAAAAJPo/bkd0_sm5xTA/s1600-h/DSCF6062.JPG'&gt;&lt;img src='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX4iGNrdtUI/AAAAAAAAJPo/bkd0_sm5xTA/s320/DSCF6062.JPG' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:CENTER'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX4iYXIzv7I/AAAAAAAAJPw/AT1rmE9w5k8/s1600-h/DSCF6049.JPG'&gt;&lt;img src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX4iYXIzv7I/AAAAAAAAJPw/AT1rmE9w5k8/s320/DSCF6049.JPG' border='0' alt=''style='clear:both;float:right; margin:0 0 10px 10px;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:RIGHT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX4jCXEqlEI/AAAAAAAAJP4/tZGnnOS_yH4/s1600-h/DSCF6109.JPG'&gt;&lt;img src='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX4jCXEqlEI/AAAAAAAAJP4/tZGnnOS_yH4/s320/DSCF6109.JPG' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:CENTER'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX4jc3qtOaI/AAAAAAAAJQA/_j36hMgrRN8/s1600-h/DSCF6023.JPG'&gt;&lt;img src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX4jc3qtOaI/AAAAAAAAJQA/_j36hMgrRN8/s320/DSCF6023.JPG' border='0' alt=''style='clear:both;float:left; margin:0px 10px 10px 0;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:LEFT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-874159715405457660?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/874159715405457660/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=874159715405457660' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/874159715405457660'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/874159715405457660'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/01/przyjmiecie-ksidza-po-koldzie-tymi.html' title='„Przyjmiecie księdza po kolędzie?&quot; :-)'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX4hGOjzl1I/AAAAAAAAJPY/1BcyEekHLDI/s72-c/DSCF6005.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-6699912625524437217</id><published>2009-01-22T14:19:00.000-08:00</published><updated>2009-01-22T14:39:04.438-08:00</updated><title type='text'>Księga skarbów pełna :)</title><content type='html'>Od wczoraj zaczęliśmy czytać z chłopcami Bhagavatam. Tym razem od początku. Wcześniej czytaliśmy wyrywkowo, raz z jednego canto, innym razem z innego. Teraz chcemy czytać wszystko po kolei, łacznie ze wstępem itd. Troszeczkę się martwiłam, czy nie będzie to zbyt nudne i niezrozumiałe dla chłopców. Jednak Kryszna od razu rozwiał moje wątpliwości. Razem z nimi odkrywam piękno Bhagavatam! Zaczynam na nie patrzeć, jak na skarbnicę wiedzy na wszystkie potrzebne nam tematy. Dziś Bhagavatam zaprowadziło nas do lekcji... geografii. :) Rozmawialiśmy o granicach państw, o tym, jak się dzielą, o Unii Europejskiej, kontynentach, paszportach i legitymacjach szkolnych - a wszystko to z inspiracji kilkoma zdaniami z pierwszego canto... Damodar był taki zaispirowany, Naro też ciągle pytał o coś. Podsumowanie - Śrimad Bhagavatam jest źródłem wszelakiej wiedzy. Śrila Prabhupada dał nam niesamowity skarb! Dopiero teraz, razem z moimi dziećmi zaczynam to rozumieć. Zastanawiałam sie wcześniej nad metodą nauczania Aruddhy Mataji. Nie mogłam za bardzo przyjąc do wiadomości tego, że cała nauka (przynajmniej na tym początkowym etapie) może opierać się na czytaniu Śrimad Bhagavatam... Teraz zaczynam to pojmować. Nie wiem, czy to dobre porównanie, ale kojarzy mi się to ze środkiem pajęczyny, od którego odchodzą nici w różnych kierunkach (nie jestem fanką pająków - brrr..., ale akurat to mi przychodzi teraz na myśl :) ). Inny przykład, jaki mi się nasuwa teraz, żeby zobrazować wielokierunkowość rozchodzenia się poszczególnych nici wiedzy, to grzybnia (znowu niekoniecznie cudowny przykład :) ). &lt;br /&gt;Dziękuję Ci Kryszno za to doświadczenie, za to, że pozwalasz mi docenić pracę Śrila Prabhupada i te piękne Księgi. Ciekawe, do jakich przemyśleń mnie jeszcze zaprowadzą...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-6699912625524437217?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/6699912625524437217/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=6699912625524437217' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/6699912625524437217'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/6699912625524437217'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/01/ksiga-skarbw-pena.html' title='Księga skarbów pełna :)'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-2284786679614302784</id><published>2009-01-20T14:41:00.000-08:00</published><updated>2009-01-22T14:41:46.395-08:00</updated><title type='text'>Mój Keduś</title><content type='html'>Nie mogę powstrzymać się przed wklejeniem tego linka tutaj:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,6177999,Fach_w_reku_daje_dobra_pensje.html?skad=rss"&gt;http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,6177999,Fach_w_reku_daje_dobra_pensje.html?skad=rss&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kryszna dał mi kochanego męża... I nie chodzi o ten artykuł, czy o pracę, ale o całokształt :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZV_7fB9PI/AAAAAAAAJEo/1QIUVxlJkpc/s1600-h/_6A_0225.jpg'&gt;&lt;img src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZV_7fB9PI/AAAAAAAAJEo/1QIUVxlJkpc/s400/_6A_0225.jpg' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:CENTER'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZWl7M24XI/AAAAAAAAJEw/azViecfMjMg/s1600-h/big.jpg'&gt;&lt;img src='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZWl7M24XI/AAAAAAAAJEw/azViecfMjMg/s400/big.jpg' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:CENTER'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZXN4pZs-I/AAAAAAAAJE4/kqF2PlLISyM/s1600-h/kozy+051.JPG'&gt;&lt;img src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZXN4pZs-I/AAAAAAAAJE4/kqF2PlLISyM/s400/kozy+051.JPG' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:CENTER'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZYZKh3-TI/AAAAAAAAJFA/tJqHGgokjl0/s1600-h/kkk.JPG'&gt;&lt;img src='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZYZKh3-TI/AAAAAAAAJFA/tJqHGgokjl0/s400/kkk.JPG' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:CENTER'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-2284786679614302784?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/2284786679614302784/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=2284786679614302784' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/2284786679614302784'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/2284786679614302784'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/01/mj-kedu.html' title='Mój Keduś'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZV_7fB9PI/AAAAAAAAJEo/1QIUVxlJkpc/s72-c/_6A_0225.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-9097453207733489532</id><published>2009-01-20T14:09:00.000-08:00</published><updated>2009-01-20T14:12:40.164-08:00</updated><title type='text'>Naruś - cztery latka</title><content type='html'>&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZMFGjrLgI/AAAAAAAAJEE/ib-wN9OBZII/s1600-h/naro4.JPG'&gt;&lt;img src='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZMFGjrLgI/AAAAAAAAJEE/ib-wN9OBZII/s400/naro4.JPG' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZMFLfGcWI/AAAAAAAAJEM/NbvqtAHg3B0/s1600-h/naro3.JPG'&gt;&lt;img src='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZMFLfGcWI/AAAAAAAAJEM/NbvqtAHg3B0/s400/naro3.JPG' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZMFVSji7I/AAAAAAAAJEU/8OWsQHak5nk/s1600-h/naro2.JPG'&gt;&lt;img src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZMFVSji7I/AAAAAAAAJEU/8OWsQHak5nk/s400/naro2.JPG' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZMFuiMl2I/AAAAAAAAJEc/dLPqltv07II/s1600-h/naro.JPG'&gt;&lt;img src='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZMFuiMl2I/AAAAAAAAJEc/dLPqltv07II/s400/naro.JPG' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:CENTER'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZLxZMee8I/AAAAAAAAJDk/5gpoNt29cLM/s1600-h/tort.jpg'&gt;&lt;img src='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZLxZMee8I/AAAAAAAAJDk/5gpoNt29cLM/s400/tort.jpg' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZLxiULCsI/AAAAAAAAJDs/P6QMUTFtqGQ/s1600-h/naro8.JPG'&gt;&lt;img src='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZLxiULCsI/AAAAAAAAJDs/P6QMUTFtqGQ/s400/naro8.JPG' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZLxy6j9NI/AAAAAAAAJD0/RLd9GJYx-lA/s1600-h/naro6.JPG'&gt;&lt;img src='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZLxy6j9NI/AAAAAAAAJD0/RLd9GJYx-lA/s400/naro6.JPG' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZLx2UgPAI/AAAAAAAAJD8/IgICRq7Lr3g/s1600-h/naro5.JPG'&gt;&lt;img src='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZLx2UgPAI/AAAAAAAAJD8/IgICRq7Lr3g/s400/naro5.JPG' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym roku Narusia urodzinki wypadały w ekadasi, wiec nie było torta. Może to i lepiej, bo torcika on nie lubi za bardzo, za to lubi kulki, które wcinał ze smakiem. No i na jego urodzinkach była Madzia!!! Ciasto jabłkowe a'la torcik było na programie u Janki, tam wszyscy mu odspiewali Hare Kryszna :))))&lt;div style='clear:both; text-align:CENTER'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-9097453207733489532?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/9097453207733489532/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=9097453207733489532' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/9097453207733489532'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/9097453207733489532'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/01/naru-cztery-latka.html' title='Naruś - cztery latka'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZMFGjrLgI/AAAAAAAAJEE/ib-wN9OBZII/s72-c/naro4.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-8388564935353315580</id><published>2009-01-20T13:51:00.000-08:00</published><updated>2009-01-20T14:00:54.456-08:00</updated><title type='text'>Naruś - piękne chwile</title><content type='html'>&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZHk1c96TI/AAAAAAAAJDM/ndyQMzJ7HWM/s1600-h/11A_0086.jpg'&gt;&lt;img src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZHk1c96TI/AAAAAAAAJDM/ndyQMzJ7HWM/s400/11A_0086.jpg' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZHlHI6LVI/AAAAAAAAJDU/SrwRobAV-Gg/s1600-h/12A_0087.jpg'&gt;&lt;img src='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZHlHI6LVI/AAAAAAAAJDU/SrwRobAV-Gg/s400/12A_0087.jpg' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://localhost:49794/267d4388ea6e9fe4098098db3cb9f1af/image/990a12c88cf5ea2.jpg'&gt;&lt;img src='http://localhost:49794/267d4388ea6e9fe4098098db3cb9f1af/image/990a12c88cf5ea2.jpg?size=400' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak wyglądał nasz Narus niedługo po narodzinach... Wczoraj znalazłam te zdjęcia przeszukując płyty z wykładami Guru Maharaja. Tak, wtedy pierwszy raz zabrałam go do Swiątyni, przed oblicze Pana Nrsimhadevy. Pamiętam, że nie mogłam się doczekać, kiedy wreszcie pokażemy nasz mały skarb Panu. Na ołtarzu był wtedy Vamsi, położył na czole Narusia listki Tulasi ze stóp Pana i przy jego buzi kwiatek ofiarowany Panu... Akurat wtedy wszedł do pokoju swiatynnego Madhai-jivan, by zrobić zdjęcia Panu Narasimhadevie. I tak oto uwiecznił tę chwilę... Poczekalismy, aż wszyscy pójdą, i położylismy Narusia na ołtarzu... I Damo, i Naro są tak związani z Panem Nrsimha. Narus urodził się w Swiatyni Pana, i leżał u Jego stóp, na ołtarzu w Simhacalam, a Damo siedział sobie u stóp Pana na ołtarzu w Bangalore... Kochana Ola, Ananda... &lt;br /&gt;Nasz mały staruszek :) Pamiętam, że gdy leżałam w gorączce po porodzie, napisałam wiersz o tym małym starym człowieczku. Wysłałam go Guru Maharajowi. Sama już go nie mam.&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZJPWqGI5I/AAAAAAAAJDc/vN3rMeLhsCc/s1600-h/22A_0097.jpg'&gt;&lt;img src='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZJPWqGI5I/AAAAAAAAJDc/vN3rMeLhsCc/s400/22A_0097.jpg' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:CENTER'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-8388564935353315580?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/8388564935353315580/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=8388564935353315580' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/8388564935353315580'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/8388564935353315580'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2009/01/naru-pikne-chwile.html' title='Naruś - piękne chwile'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SXZHk1c96TI/AAAAAAAAJDM/ndyQMzJ7HWM/s72-c/11A_0086.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-5960468356094120658</id><published>2008-12-27T15:00:00.000-08:00</published><updated>2008-12-28T12:03:28.415-08:00</updated><title type='text'>U Amali</title><content type='html'>&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SVazhkjtUOI/AAAAAAAAItQ/31Sz0XvEeTE/s1600-h/HPIM7511.JPG'&gt;&lt;img src='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SVazhkjtUOI/AAAAAAAAItQ/31Sz0XvEeTE/s320/HPIM7511.JPG' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można powiedzieć, że nastąpił pewien przełom w naszym mysleniu. Zrozumielismy, że aby nasze dzieci miały kontakt z innymi malymi bhaktami, nie potrzeba tak wiele - wystarczy wsiąsć w samochód i pokonać parę kilometrów. Nawet nie można nazwać tego wysiłkiem - sama przyjemnosć, a jaka korzyć! Dzieci są szczęsliwe, mają siebie, mogą poznawać się bliżej, zaciesniają się między nimi więzi. I tego im trzeba - przyjaźni z takimi, jak oni. Dzięki temu mogą przetrwać ten czas szkoły nie zanurzając się zbytnio w ten szkolny galimatias. Będziemy o to walczyć, o ten czas, o to, żeby były na to zawsze pieniądze. To jest tego warte! Kryszno, proszę Cię, wesprzyj nas w tych wysiłkach... Chcemy wychować Twoich dobrych bhaktów... Nie jest to łatwe... Nie jest to proste w tym swiecie, i w takiej rodzinie, bo nie jestesmy sami idealnymi rodzicami, a co dopiero wielbicielami. Dzięki Twojej łasce wszystko jest możliwe. Więc wychowanie tych dzieci pod Twoim okiem i przy Twoim wsparciu też będzie łatwiejsze, niż nam się teraz wydaje. A po wczorajszej wizycie nabrałam smaku do odwiedzania takich wspaniałych rodzin bhaktów. Dla mnie samej to jest ogromna korzysć. Mogę wymienić się doswiadczeniami z inną mamą, która boryka się z takimi samymi codziennymi problemami, jak ja. Taka wymiana dodaje otuchy. Nie jestem sama, ktos mnie rozumie... Dla mnie to bardzo ważne. &lt;br /&gt;Tu muszę napisać choć kilka słów o ich rodzince. Są nam bardzo bliscy, w pewien sposób wydają mi się podobni do nas. Czuję, że między nimi też jest taka więź, jak pomiędzy nami, że pomagają sobie i się wspierają. Że nie jest tak, że tata w ogóle się nie zajmuje dziećmi, tylko odwrotnie  - wspiera mamę. I wszystko, kiedy tylko to możliwe, starają się robić razem. To tak, jak u nas. I widać, że ciągle sięm kochają. Ten album ze zdjęciami pokazany przez Amalę to dla mnie dowód tego... I te daty... Ciekawe są te daty urodzin: Alamelka urodziła się dokładnie rok i miesiąc po Damodarku, Patri - rok i miesiąc po Narottamku, a Amala urodziła się w ten sam dzień, co moja mama. Od razu przypomina sie historia z Trish, o której opowiadała Madzia. Ona też urodziła się 7-go czerca - i Madzia się z nią swietnie rozumie. Przypomina mi się też historia jej rodziny, i mamy. Ta historia pomogła mi zacząć zmienianie się na lepsze...&lt;br /&gt;Dziękuję Ci Kryszno za to, że stawiasz na mojej drodze takie osoby... Dzięki nim życie jest łatwiejsze i jasniejsze...&lt;div style='clear:both; text-align:CENTER'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://localhost:49290/bf32c49244030826bf2b0ed63a541ba9/image826.jpg'&gt;&lt;img src='http://localhost:49290/bf32c49244030826bf2b0ed63a541ba9/image826.jpg?size=160' border='0' alt=''style='clear:both;float:left; margin:0px 10px 10px 0;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://localhost:49290/ba5d76055e92735a530a1f20b7fffb69/image829.jpg'&gt;&lt;img src='http://localhost:49290/ba5d76055e92735a530a1f20b7fffb69/image829.jpg?size=160' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://localhost:49290/2a88e71a099c56dca20e9032b0ddbe82/image831.jpg'&gt;&lt;img src='http://localhost:49290/2a88e71a099c56dca20e9032b0ddbe82/image831.jpg?size=160' border='0' alt=''style='clear:both;float:right; margin:0 0 10px 10px;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-5960468356094120658?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/5960468356094120658/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=5960468356094120658' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/5960468356094120658'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/5960468356094120658'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2008/12/u-amali.html' title='U Amali'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SVazhkjtUOI/AAAAAAAAItQ/31Sz0XvEeTE/s72-c/HPIM7511.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-5292811237065580998</id><published>2008-12-25T13:14:00.000-08:00</published><updated>2008-12-25T13:32:00.200-08:00</updated><title type='text'>Wigilia z Mamą</title><content type='html'>&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SVP4Ab0_qYI/AAAAAAAAIqE/F-CTY3mlgvQ/s1600-h/wigilia+137.JPG'&gt;&lt;img src='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SVP4Ab0_qYI/AAAAAAAAIqE/F-CTY3mlgvQ/s320/wigilia+137.JPG' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pojechalismy do Mamy. Tym razem ten dzień byl nieco inny niż poprzednimi laty. Czuję, że zmienia mi się serce, otwiera na Mamę. Że odkrywam swoją Mamę na nowo. I nie jest to dyktowane jakąs np. litoscią, że Mama nie ma nikogo innego poza nami, że jestesmy jej najblizszą rodziną. Nie, to zupelnie nie to. W sumie w dużej mierze dzięki Guru Maharajowi uczę się kochać innych. I doceniać własną Mamę. Widzieć w niej wartosciową osobę o dobrym sercu. I cieszę się bardzo, że dzieje się to teraz, kiedy jest ona jeszcze niezbyt stara, można by powiedzieć, że całkiem młoda. Więc mamy jeszcze czas dla siebie. &lt;br /&gt;Kiedy przygotowywałysmy razem różne potrawy, Mama powiedziała mi, że coraz bardziej nas docenia jako wegetarian. Opowiedziała mi, że kiedy ostatnio przed swiętami robiła zakupy na rynku, padał deszcz. Zobaczyła wtedy płynącą po ziemi kałużę krwi zmieszanej z deszczówką. I wstrząsnęło to nią. Nie kupila na te swięta żadnego mięsa. Myslę, że spokojnie mogłaby zostać wegetarianką, gdybysmy z nią mieszkali. Wstydzi się jeszcze co prawda ludzi, mówi, że niewielu ludzi rozumie i docenia wegetarianizm. I ma w tym rację. Ale jej słowa wlały radosć do mojego serca.&lt;br /&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:CENTER'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="MARGIN: 0px auto 10px; TEXT-ALIGN: center"&gt;&lt;a href="http://localhost:49480/562dd215544bdde02f479247ded2e802/image480.jpg"&gt;&lt;img alt="" src="http://localhost:49480/562dd215544bdde02f479247ded2e802/image480.jpg?size=160" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://localhost:49480/2ec78023bfcd87be62e6ae8b23b53973/image495.jpg'&gt;&lt;img src='http://localhost:49480/2ec78023bfcd87be62e6ae8b23b53973/image495.jpg?size=160' border='0' alt=''style='clear:both;float:left; margin:0px 10px 10px 0;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://localhost:49480/5b4fc555879a8bca17d20c2a2cb3c305/image510.jpg'&gt;&lt;img src='http://localhost:49480/5b4fc555879a8bca17d20c2a2cb3c305/image510.jpg?size=160' border='0' alt=''style='clear:both;float:right; margin:0 0 10px 10px;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://localhost:49480/2458c82396558b6f13362fd0f3a9cdf6/image490.jpg'&gt;&lt;img src='http://localhost:49480/2458c82396558b6f13362fd0f3a9cdf6/image490.jpg?size=160' border='0' alt=''style='clear:both;float:left; margin:0px 10px 10px 0;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://localhost:49480/24703aedac99afd3c2c6c70b3183d295/image504.jpg'&gt;&lt;img src='http://localhost:49480/24703aedac99afd3c2c6c70b3183d295/image504.jpg?size=160' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://localhost:49480/1acd812a9a5a1ca178be154b4d9b956c/image484.jpg'&gt;&lt;img src='http://localhost:49480/1acd812a9a5a1ca178be154b4d9b956c/image484.jpg?size=160' border='0' alt=''style='clear:both;float:right; margin:0 0 10px 10px;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://localhost:49480/20b9eb85872d6757c8df11a788231a9a/image485.jpg'&gt;&lt;img src='http://localhost:49480/20b9eb85872d6757c8df11a788231a9a/image485.jpg?size=160' border='0' alt=''style='clear:both;float:left; margin:0px 10px 10px 0;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-5292811237065580998?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/5292811237065580998/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=5292811237065580998' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/5292811237065580998'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/5292811237065580998'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2008/12/wigilia-z-mam.html' title='Wigilia z Mamą'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SVP4Ab0_qYI/AAAAAAAAIqE/F-CTY3mlgvQ/s72-c/wigilia+137.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-3364865767542761336</id><published>2008-12-19T13:49:00.000-08:00</published><updated>2008-12-19T14:09:33.258-08:00</updated><title type='text'>Przebudzenie</title><content type='html'>Dziś przeczytałam Damodarkowi na dobranoc ostatni odcinek pamiętnika Indradyumny Maharaja. Maharaja pisał o tym, że przed festiwalem w Sydney bodajże podszedł do niego elegancko ubrany człowiek i opowiedział mu swoją historię. Jeszcze rok wcześniej był bezdomnym, uzależnionym od alkoholu włoczęgą. Żona go wyrzuciła z domu, stracił dobrą pracę. Błąkał się po mieście w poszukiwaniu czegoś do jedzenia, stołował się w śmietnikach, wszystkie pieniądze, jakie udało mu się wyżebrać, wydawał na mocne trunki. Pewnego dnia zobaczył na mieście plakat o festiwalu Indii. Była tam informacja o tym, że będą tam darmowe posiłki. Poprawił więc ubranie na sobie i włosy przyczesał, żeby wyglądać porządniej, po czym wybrał się na festiwal. Gdy tam dotarł, nie zobaczył niczego do jedzenia, ale akurat Maharaja zaczynał wykład. Usiadł więc i słuchał. Maharaja mówił o czterech zasadach, o życiu w czystości. Tak to trafiło do serca tego człowieka, że zaraz po wykładzie wyszedł i postanowił żyć zgodnie z tymi zasadami. Od tego momentu jego życie się odmieniło. Żona powitała go z otwartymi ramionami i wrócił do starej pracy. Któregoś dnia na ulicy młody człowiek zaproponował mu Bhagavad-gitę do kupienia. Pamiętał z wykładu ten tytuł. Kupił więc ją i jeszcze tej samej nocy zaczął czytać. W Gicie znalazł adres najbliższego ośrodka Hare Kryszna i udał się tam. Znowu trafił na początek wykładu. Jakiś wielbiciel mówił, że do przestrzegania czterech zasad powinniśmy dodać jeszcze intonowanie Maha-mantry Hare Kryszna. Zaraz po wykładzie ten człowiek kupił więc korale i od tamtego dnia intonuje codziennie szesnaście rund Maha-mantry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To taka dzisiejsza inspiracja. Mam nadzieję, że niczego nie poprzekręcałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hare Kryszna Hare Kryszna&lt;br /&gt;Kryszna Kryszna Hare Hare&lt;br /&gt;Hare Rama Hare Rama&lt;br /&gt;Rama Rama Hare Hare :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-3364865767542761336?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/3364865767542761336/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=3364865767542761336' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3364865767542761336'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3364865767542761336'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2008/12/przebudzenie.html' title='Przebudzenie'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-4204702569661516773</id><published>2008-12-19T13:43:00.000-08:00</published><updated>2008-12-19T13:46:45.302-08:00</updated><title type='text'>Obrazki chłopców dla Guru Maharaja</title><content type='html'>A oto rysunki, które chlopcy narysowali dla Guru Maharaja - czyż nie są piękne? :)))&lt;br /&gt;Na rysunkach Narusia mial być też Kryszna - i gdzieś na pewno jest ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SUwVs0YXX-I/AAAAAAAAIa4/En3WcNKmTBA/s1600-h/Dedication.jpg'&gt;&lt;img src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SUwVs0YXX-I/AAAAAAAAIa4/En3WcNKmTBA/s320/Dedication.jpg' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SUwVtL1cNzI/AAAAAAAAIbA/lI0xsI7mcF0/s1600-h/From+Naro2.jpg'&gt;&lt;img src='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SUwVtL1cNzI/AAAAAAAAIbA/lI0xsI7mcF0/s320/From+Naro2.jpg' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SUwVtXfunvI/AAAAAAAAIbI/QWp0RYjQ-ZE/s1600-h/From+Naro1.jpg'&gt;&lt;img src='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SUwVtXfunvI/AAAAAAAAIbI/QWp0RYjQ-ZE/s320/From+Naro1.jpg' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SUwVti37O6I/AAAAAAAAIbQ/OPsyKkbiT6Y/s1600-h/Krsna+and+Balarama.jpg'&gt;&lt;img src='http://4.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SUwVti37O6I/AAAAAAAAIbQ/OPsyKkbiT6Y/s320/Krsna+and+Balarama.jpg' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:CENTER'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-4204702569661516773?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/4204702569661516773/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=4204702569661516773' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/4204702569661516773'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/4204702569661516773'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2008/12/obrazki-chopcw-dla-guru-maharaja.html' title='Obrazki chłopców dla Guru Maharaja'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SUwVs0YXX-I/AAAAAAAAIa4/En3WcNKmTBA/s72-c/Dedication.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-1774266509307371537</id><published>2008-12-19T13:20:00.000-08:00</published><updated>2008-12-19T14:27:22.006-08:00</updated><title type='text'>Ofiarowanie</title><content type='html'>Już długo tu nie zaglądałam. Czas nadrobić zaległości. Nie chcę, żeby ten blog okazał się moim kolejnym słomianym zapałem. Poniżej wklejam ofiarowanie, które napisałam w tym roku dla Guru Maharaja. Chciałam napisać zwykły list, ale wyszedł z tego wiersz, właściwie piosenka. Mam nadzieję, że uda nam się ją nagrać z Adamem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Thank you for Vrindavana&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;up and down&lt;br /&gt;left and right&lt;br /&gt;straight ahead&lt;br /&gt;but never back&lt;br /&gt;...running horse of life...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wait! stop!&lt;br /&gt;look where you are&lt;br /&gt;is there a sense?&lt;br /&gt;is there a light?...&lt;br /&gt;...running horse of life...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;You give us the way&lt;br /&gt;You give us the path&lt;br /&gt;[You say:] „Come give me your hand&lt;br /&gt;and open your eyes&lt;br /&gt;it's really not far...”&lt;br /&gt;...there is Vrindavan...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I see all these people&lt;br /&gt;they don't see the light&lt;br /&gt;how sad are their faces&lt;br /&gt;even if they smile...&lt;br /&gt;...where is their Vrindavan?...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;You say: „Go between them&lt;br /&gt;and open your heart&lt;br /&gt;how can you help them?...&lt;br /&gt;[if] your heart is so far... [from them]&lt;br /&gt;...give them your Vrindavan!”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Your heart is so pure&lt;br /&gt;it purifies us&lt;br /&gt;how can we thank you&lt;br /&gt;we wonder how&lt;br /&gt;thank you for Vrindavan...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...thank you for Vrindavan!...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Your eternal servants and debtors&lt;br /&gt;    Divya-kisori dasi, Kedarnath dasa&lt;br /&gt;     Damodar, Narottam and Nadia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak jeszcze tylko dopiszę, że później z Madzią pokazałyśmy sobie nawzajem wysłane ofiarowania i cóż się okazało? :))) Nie dość, że zamysł podobny, to nawet zamieściłyśmy jedno zdjęcie takie samo;)&lt;br /&gt;Nie ma to, jak siostry ;) A obie myślałyśmy, że będziemy takie oryginalne :DDDD&lt;br /&gt;I nie mogę się powstrzymać przed wklejeniem tu linka do Madzi ofiarowania (Madziczku, nie gniewaj się):&lt;br /&gt;http://picasaweb.google.com/Irish.yatra/TributeToTheTeacher?authkey=HyWoh6HXeDs#&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-1774266509307371537?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/1774266509307371537/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=1774266509307371537' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1774266509307371537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1774266509307371537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2008/12/ofiarowanie.html' title='Ofiarowanie'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-6739859572103190872</id><published>2008-11-18T14:51:00.000-08:00</published><updated>2009-01-22T14:46:43.819-08:00</updated><title type='text'>Gdy Damo nie może usnąc...</title><content type='html'>Wczoraj Kasia wpadła na jedną noc. Damo opowiadał jej o tym, że gdy kłądę go do łóżka, on jeszcze długo nie może zasnąc. Wtedy Kasia zapytała go, co wtedy robi. Odpowiedział, że myśli, marzy. Kasia zapytała o czym. - O Vrindavanie... - odpowiedział Damo. Na drugi dzień Kasia zadzwoniła już z pociągu mówiąc, że mam dzieci anioły:) &lt;br /&gt;Czego nauczyła mnie jej wizyta?&lt;br /&gt;Tego, że nie uciekniemy przed wewnętrznymi problemami. Nie pomogą nam w tym podróże, wspaniała praca itp... Trzeba stanąć twarzą w twarz z problemem i próbować go rozwiązac. Nie można udawać, że go nie ma. Prędzej czy później to wypłynie na wierzch, tylko skutki mogą być gorsze.&lt;br /&gt;Tego, że najważniejszy jest wewnętrzny spokój. Jeśli ma się ten spokój, obojętnie co się w życiu robi, gdzie się jest, jest się szczęśliwym.&lt;br /&gt;Tego, że nawet, jeśli wiesz, co powiedzieć danej osobie, ona może tego nie przyjąć od ciebie, ale od kogoś innego przyjmie to bez wahania... &lt;br /&gt;Dziękuję Ci Kasiu za te lekcje!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-6739859572103190872?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/6739859572103190872/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=6739859572103190872' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/6739859572103190872'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/6739859572103190872'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2008/11/gdy-damo-nie-moe-usnc.html' title='Gdy Damo nie może usnąc...'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-3090509899422050974</id><published>2008-11-13T13:59:00.000-08:00</published><updated>2008-11-13T14:02:14.102-08:00</updated><title type='text'>I skończył się kartik...</title><content type='html'>Dziś ostatni dzień kartik. Z tej okazji Damo narysował w komputerze piękny rysunek: &lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SRyjxJ6sDFI/AAAAAAAAIGI/10_YfQeX-o8/s1600-h/7.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 171px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SRyjxJ6sDFI/AAAAAAAAIGI/10_YfQeX-o8/s320/7.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5268265728987630674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-3090509899422050974?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/3090509899422050974/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=3090509899422050974' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3090509899422050974'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3090509899422050974'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2008/11/i-skoczy-si-kartik.html' title='I skończył się kartik...'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SRyjxJ6sDFI/AAAAAAAAIGI/10_YfQeX-o8/s72-c/7.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-9139022228384761781</id><published>2008-11-08T15:16:00.000-08:00</published><updated>2008-11-08T15:38:46.490-08:00</updated><title type='text'>Byc z...</title><content type='html'>Nie jest to wszystko takie proste... Choc pewnie dla niektorych jest banalne... Co to znaczy byc z kimś? Rozumiem to jako trwanie przy danej osobie, tolerowanie jej i akceptowanie ze wszystkimi zmianami, jakie w niej zachodzą. I nie chodzi tu tylko o zmiany zewnętrzne, choc to oczywiście też ma miejsce i niektórzy mogą miec problemy z akceptacja nawet tego, ale to się wiąże raczej bezpośrednio z upływem czasu. Nie, mi chodzi o zmiany wewnętrzne, jakim podlegamy. Najłatwiej to widac na dzieciach. Ich świadomośc zmienia się tak szybko i tak bardzo. Trwa to latami. Ale czy się kończy? Czy te zmiany w pewnym momencie ustają i mamy już do czynienia z w pełni ukształtowaną wewnętrznie jednostką? Czy wychodząc za mąż lub się żeniąc mamy świadomośc, że osoba, z którą wiążemy się - teoretycznie na resztę życia - za rok, dwa, pięc lat może byc już dla nas kimś innym? Może na przykład radykalnie zmieni swoje poglądy, swój styl życia. I co wtedy? Powiemy jej: "Przepraszam, ja już Cię nie kocham, kochałam/em kogoś innego..."? Nie tak powinno wyglądac bycie z kimś. Nawet guru może się zmienic na przestrzeni lat, może zmienic tematykę wykładów, sposób ich prowadzenia, itp... Czy wtedy mamy go porzucic i szukac kogos nowego, bardziej odpowiedniego? Oczywiście nie mówię tu o radykalnej zmianie filozofii. Hmm... no tak, z guru jest inaczej. Przynajmniej trochę inaczej niż z dziecmi, mężem. Z nich nie możemy "zrezygnowac", powiedziec "Myślałam/em, że bedziesz inny/a", odwrócic się na pięcie i odejśc. Te zmiany zachodzą, bedą zachodziły, a my powinniśmy na to patrzec z mądrością i zrozumieniem. Kryszno, tak bardzo chciałabym o tym pamiętac w każdej chwili...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-9139022228384761781?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/9139022228384761781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=9139022228384761781' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/9139022228384761781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/9139022228384761781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2008/11/byc-z.html' title='Byc z...'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-1292612999586159888</id><published>2008-10-28T14:10:00.000-07:00</published><updated>2008-10-28T14:18:59.177-07:00</updated><title type='text'>Divali</title><content type='html'>No tak, dopiero teraz przeczytałam na Waisznawa.pl, że dziś jest Divali. Ech, trochę późno... A dzisiejszy dzień był taki w pośpiechu, że nawet nie ofiarowaliśmy lampek Panu Damodarowi. Ale chociaż zaśpiewaliśmy. Chłopcy chyba instynktownie wyczuli, że dziś jest dzień pod znakiem Pana Ramy, i pół dnia bawili się w Ramę i Hanumana. Hmm... ja takiej intuicji nie posiadam. Rąbanie drewna, palenie w piecu, karmienie dzieci i opiekowanie się chorym Kedziem - tak oto wyglądał ten dzień. A jutro Govardhana Puja, tak chciałabym jakoś uczcić to święto... Kryszno, proszę, pomóż nam się zebrać. A teraz jeszcze pranie, zmywanie, już chciałabym iść do łóżka... Ciekawe, co u Madzi. Pewnie dobrze, szkoda, że nic nie napisze. Ale poczekamy na pełną skajpową relację:) Niech korzysta, a nie traci czas na jakieś smsy!;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-1292612999586159888?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/1292612999586159888/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=1292612999586159888' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1292612999586159888'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1292612999586159888'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2008/10/divali.html' title='Divali'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-901491943132276464</id><published>2008-10-20T13:43:00.000-07:00</published><updated>2008-10-20T14:03:13.739-07:00</updated><title type='text'>Udany dzień</title><content type='html'>Tak, dzisiejszy dzień był piękny. Może dlatego, że świeciło dziś tak pieknie słońce i Kedarnath wyszedł z maluchami na spacer. Karmili dziś znowu kozy :) Kedarnath był przy tym pierwszy raz i miał ubaw po pachy. Może dlatego, że się wyspałam i miałam więcej energii, cierpliwości, miłości... hmmm... to takie najbardziej przyziemne założenie. Może dlatego, że udało mi się posprzątać trochę - w takim bałaganie nie jest łatwo funkcjonować z optymizmem. A może dlatego, że Kryszno wysłuchałeś naszych wczorajszych obietnic i pomagasz mi przechodzić ten dzień z radością w sercu. Słuchałam dziś bhajanów Guru Maharaja. Govinda Nandini zamieściła link na vrindzie. Dziękuję Ci Govinda Nandini! Ciekawe, moje dzieci tak często odwiedzają tę stronę, a ja nigdy tego nie znalazłam. No, ale nie szukałam zbyt intensywnie. Nasze wizyty kończyły się zazwyczaj na stronie z grami.&lt;br /&gt;Tak, te bajany są przepiękne... Dopiero dwóch udało mi sie wysłuchać. Słucham ich w kółko, dlatego tak powoli mi idzie:) Damo był taki szczęśliwy, kiedy robił dziś książeczkę o rozrywce Damodara Lila. Najpierw skserowaliśmy obrazki, potem miał ułożyć je w odpowiedniej kolejności, następnie zszył zszywaczem i zabrał się za kolorowanie. No, jeszcze wcześniej w skrócie nam opowiedział całą historię. Jeden obrazek był trochę za wcześnie, ale poradził sobie, dorysowując mamę Jasiodę wyglądającą zza drzewa:). Kolorował dzielnie, nie chciał przestać, w końcu już trzeba było iść do łóżek, więc obiecał, że jutro pokoloruje kolejnych dziesięć obrazków. I taką samą książeczkę wyśle do Alamelki - jego przyszłej żony (jak to dziś mówił :D ). Naruś w tym czasie zawzięcie wycinał wzorki z papieru kolorowego i rysywał na Krysznie różne wzorki - bardzo ładne! Kiedy usypiałam Nadię, Damo zrobił jeszcze z papieru kolorowego ruszające się zwierzątka - jego pomysł!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-901491943132276464?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/901491943132276464/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=901491943132276464' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/901491943132276464'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/901491943132276464'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2008/10/udany-dzie.html' title='Udany dzień'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-6558140355534773464</id><published>2008-10-16T15:09:00.000-07:00</published><updated>2008-10-16T15:09:42.632-07:00</updated><title type='text'>Jaya Radha Damodara...</title><content type='html'>&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SPe7ppxxEeI/AAAAAAAAGLk/3QRN_5mZ_bQ/s1600-h/Kartik+i+balony+044.JPG'&gt;&lt;img src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SPe7ppxxEeI/AAAAAAAAGLk/3QRN_5mZ_bQ/s320/Kartik+i+balony+044.JPG' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:CENTER'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-6558140355534773464?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/6558140355534773464/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=6558140355534773464' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/6558140355534773464'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/6558140355534773464'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2008/10/jaya-radha-damodara.html' title='Jaya Radha Damodara...'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SPe7ppxxEeI/AAAAAAAAGLk/3QRN_5mZ_bQ/s72-c/Kartik+i+balony+044.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-3332144610322680843</id><published>2008-10-16T14:51:00.001-07:00</published><updated>2008-10-16T15:02:13.931-07:00</updated><title type='text'>Jaya Radha Damodara, Radha Damodara...</title><content type='html'>&lt;a href='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SPe3cykGtOI/AAAAAAAAGK0/utjzWi8lnL4/s1600-h/Kartik+i+balony+040.JPG'&gt;&lt;img src='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SPe3cykGtOI/AAAAAAAAGK0/utjzWi8lnL4/s320/Kartik+i+balony+040.JPG' border='0' alt=''style='clear:both;float:left; margin:0px 10px 10px 0;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;div style='clear:both; text-align:LEFT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-3332144610322680843?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/3332144610322680843/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=3332144610322680843' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3332144610322680843'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3332144610322680843'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2008/10/blog-post_1286.html' title='Jaya Radha Damodara, Radha Damodara...'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SPe3cykGtOI/AAAAAAAAGK0/utjzWi8lnL4/s72-c/Kartik+i+balony+040.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-3225199669062496177</id><published>2008-10-16T14:51:00.000-07:00</published><updated>2008-10-16T15:02:01.030-07:00</updated><title type='text'>Jaya Radha Damodara, Radha Damodara...</title><content type='html'>&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SPe3WMH5jCI/AAAAAAAAGKs/7mpL6NS7mM8/s1600-h/Kartik+i+balony+038.JPG'&gt;&lt;img src='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SPe3WMH5jCI/AAAAAAAAGKs/7mpL6NS7mM8/s320/Kartik+i+balony+038.JPG' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:CENTER'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-3225199669062496177?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/3225199669062496177/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=3225199669062496177' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3225199669062496177'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3225199669062496177'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2008/10/blog-post_513.html' title='Jaya Radha Damodara, Radha Damodara...'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SPe3WMH5jCI/AAAAAAAAGKs/7mpL6NS7mM8/s72-c/Kartik+i+balony+038.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-3186736964819563833</id><published>2008-10-16T14:49:00.000-07:00</published><updated>2008-10-16T15:01:47.407-07:00</updated><title type='text'>Jaya Radha Damodara, Radha Damodara...</title><content type='html'>&lt;a href='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SPe2-idrxqI/AAAAAAAAGKc/UaAFyiSXrkk/s1600-h/Kartik+i+balony+030.JPG'&gt;&lt;img src='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SPe2-idrxqI/AAAAAAAAGKc/UaAFyiSXrkk/s320/Kartik+i+balony+030.JPG' border='0' alt=''style='clear:both;float:left; margin:0px 10px 10px 0;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;div style='clear:both; text-align:LEFT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-3186736964819563833?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/3186736964819563833/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=3186736964819563833' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3186736964819563833'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3186736964819563833'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2008/10/blog-post_2434.html' title='Jaya Radha Damodara, Radha Damodara...'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SPe2-idrxqI/AAAAAAAAGKc/UaAFyiSXrkk/s72-c/Kartik+i+balony+030.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-3771150171372332367</id><published>2008-10-16T14:45:00.000-07:00</published><updated>2008-10-16T15:00:30.952-07:00</updated><title type='text'>Jaya Radha Damodara, Radha Damodara...</title><content type='html'>&lt;a href='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SPe2HSzbJII/AAAAAAAAGKM/t2rgVWjmeqM/s1600-h/Kartik+i+balony+020.JPG'&gt;&lt;img src='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SPe2HSzbJII/AAAAAAAAGKM/t2rgVWjmeqM/s320/Kartik+i+balony+020.JPG' border='0' alt=''style='clear:both;float:right; margin:0 0 10px 10px;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;div style='clear:both; text-align:RIGHT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-3771150171372332367?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/3771150171372332367/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=3771150171372332367' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3771150171372332367'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/3771150171372332367'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2008/10/blog-post_16.html' title='Jaya Radha Damodara, Radha Damodara...'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SPe2HSzbJII/AAAAAAAAGKM/t2rgVWjmeqM/s72-c/Kartik+i+balony+020.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-8350689235841852245</id><published>2008-10-16T14:15:00.000-07:00</published><updated>2008-10-16T14:53:23.630-07:00</updated><title type='text'>Kartik</title><content type='html'>Jest to dla nas najpiękniejszy miesiąc. Co roku, gdziekolwiek jesteśmy, spotykamy się wieczorem razem, calą rodzinką, śpiewamy Damodarasztakę i ofiarowujemy lampki Panu Damodarowi. Śpiewaliśmy tak razem z Kedziem, Madzią i Damodarkiem w brzuszku  na Radomskiej, śpiewaliśmy na Zawiszy, śpiewaliśmy w Simhacalam (wtedy Damo po raz pierwszy sam ofiarowywał lampki Panu. Oj, nie obyło się bez poparzeń). Śpiewaliśmy we Wrocławiu razem z maleńkim Narottamkiem, śpiewaliśmy na Retkini i na Daniłowskiego. A teraz śpiewamy w tym domku, razem z małą Nadią, bez kochanej Madzi, która pewnie daleko stąd też śpiewa przy swoim Panu Caitanyi. Zastanawiałam się, czy napisać "naszym domku", ale jednak wolałam "tym". Choć w sercu coraz bardziej czuję, że to jest nasz domek. Nasz domek, bo tutaj wychowują się nasze dzieci, tutaj czują się bezpiecznie, tutaj odwiedzają nas bhaktowie, tutaj spotykamy się bez obaw, że komuś będzie przeszkadzało nasze śpiewanie świętych imion Pana, nasz domek, bo tu na ołtarzyku mieszkają nasi Panowie. Podobnie czułam się w Simhacalam, choć tam może nawet pod pewnym kątem lepiej, pod innym nie. Wiem, że Damo też czuł, że tam jest jego dom. I tam przyszedł na świat Naro. U Pana Nrsimhadevy... Naro urodził się na świętej ziemi Pana Nrsimhy, Damo (choć nie fizycznie) był u Jego stóp w Bangalore. Teraz mogę wreszcie zeskanować te zdjęcia od Oli. Damo jest bardzo przywiązany do Pana Nrsimhy. No tak... Trochę się rozpisałam, i trochę nie na temat...&lt;br /&gt;Ale żeby dokończyć zaczętą wcześniej myśl - wspaniały klimat był też w mieszkaniu Madzi. Tak, tam, gdzie jest Madzia, tam czuję się bliżej Kryszny. I choć jej nie było wtedy z nami, czuć było jej obecność wszędzie. Wiem, że nie tylko ja tak myślę i czuję. Tak jak nie przywiązyję się na ogół do miejsc, tak Daniłowskiego mi brakuje, bo brakuje mi Madzi. Nam wszystkim. No dobra, rozkleiłam się. A miałam pisać o miesiącu Pana Damodara... Lepiej wkleję kilka zdjęć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-8350689235841852245?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/8350689235841852245/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=8350689235841852245' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/8350689235841852245'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/8350689235841852245'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2008/10/kartik.html' title='Kartik'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-1583978163156143075</id><published>2008-10-12T12:58:00.000-07:00</published><updated>2008-10-12T13:19:46.922-07:00</updated><title type='text'>Sikhy chłopców</title><content type='html'>Hmmm... Ten temat przez jakis czas nie był poruszany w naszej rodzinie. Jakos tak przycichł. Ale jednak nie wymarł - jak się okazało kilka dni temu. Damcio nagle przypomniał sobie o siksze. Bardzo chciał, żebym go ostrzygła i zostawiła mu sikhę. No a jak Damus, to od razu Narus zaczął mu wtórować. Próbowałam tłumaczyć, że przecież nie wszyscy bhaktowie mają sikhy, i to, że jesli ktos nie ma sikhy, nie swiadczy o tym, że nie jest bhaktą, no ale on upierał się przy swoim - chciał zostać znowu bhaktą z sikhą:). Co zrobić? Cały dzień dzisiaj chodził za mną i dopytywał się, kiedy wreszcie go ostrzygę, a ja cały czas odkładałam to na później z nadzieją, że może zapomni. Nie zapomniał. I wieczorem, kiedy tata napalił w piecu, odbyły się postrzyżyny. Najpierw starszy braciszek, potem młodszy. Sikh prawie nie widać, bo włoski były i tak krótkie, ale jest radosć w serduszkach. &lt;br /&gt;Kiedy ich kładłam spać, przypomniało mi się, że kiedy Damek się urodził, był łysy, tylko z tyłu miał taki kosmyk włosów - jego pierwsza sikha ;), później ta sikha rosła razem z nim. W Simhacalam miał już taką długą, że mogłam mu ją zawiązywać. A kiedy tata scinał swoją sikhę, on też chciał sciąć, żeby wyglądać tak, jak tata. Wtedy go odwodziłam od scinania, a teraz go odwodziłam od zostawienia małego kosmyka....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spijcie dobrze moi mali bhaktowie z sikhami...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-1583978163156143075?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/1583978163156143075/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=1583978163156143075' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1583978163156143075'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1583978163156143075'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2008/10/sikhy-chopcw.html' title='Sikhy chłopców'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-1993029223285557487</id><published>2008-10-12T08:56:00.000-07:00</published><updated>2008-10-12T12:43:47.066-07:00</updated><title type='text'>Z masą solną jest wesoło</title><content type='html'>&lt;a style="WIDTH: auto" href="http://www.blogger.com/%3Ctable"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/peDBGeBoIH6Ku3CS-eXO7g?authkey=wMUTf4yfzPA"&gt;&lt;img src="http://lh6.ggpht.com/Dorota.Slawska/SPDzskqzoiI/AAAAAAAAFfQ/66517_4lgIM/s144/wrzesien-pazdz%20027.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="FONT-SIZE: 11px; FONT-FAMILY: arial,sans-serif; TEXT-ALIGN: right"&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="FONT-SIZE: 11px; FONT-FAMILY: arial,sans-serif; TEXT-ALIGN: right"&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="WIDTH: auto" href="http://www.blogger.com/%3Ctable"&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/aGzs0vefrYoozAa14iuI8A?authkey=wMUTf4yfzPA"&gt;&lt;img src="http://lh6.ggpht.com/Dorota.Slawska/SPD0nFnZV4I/AAAAAAAAFfw/svsu_QAJA0Y/s144/wrzesien-pazdz%20031.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="FONT-SIZE: 11px; FONT-FAMILY: arial,sans-serif; TEXT-ALIGN: right"&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="FONT-SIZE: 11px; FONT-FAMILY: arial,sans-serif; TEXT-ALIGN: right"&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="WIDTH: auto" href="http://www.blogger.com/%3Ctable"&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/mgLeXFOXQ_WR6l_9QxkL-g?authkey=wMUTf4yfzPA"&gt;&lt;img src="http://lh4.ggpht.com/Dorota.Slawska/SPDzSdBCKuI/AAAAAAAAFfA/mOeoWQI_W2A/s144/wrzesien-pazdz%20024.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="FONT-SIZE: 11px; FONT-FAMILY: arial,sans-serif; TEXT-ALIGN: right"&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="FONT-SIZE: 11px; FONT-FAMILY: arial,sans-serif; TEXT-ALIGN: right"&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="WIDTH: auto" href="http://www.blogger.com/%3Ctable"&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/3IFuGhP1VO9VJIs2v--kHg?authkey=wMUTf4yfzPA"&gt;&lt;img src="http://lh6.ggpht.com/Dorota.Slawska/SPD1yilL91I/AAAAAAAAFgg/kE9V_S7-CwM/s144/wrzesien-pazdz%20045.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="FONT-SIZE: 11px; FONT-FAMILY: arial,sans-serif; TEXT-ALIGN: right"&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="FONT-SIZE: 11px; FONT-FAMILY: arial,sans-serif; TEXT-ALIGN: right"&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="WIDTH: auto" href="http://www.blogger.com/%3Ctable"&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/FXaOqkKl_8GRFM5i3AwhCw?authkey=wMUTf4yfzPA"&gt;&lt;img src="http://lh3.ggpht.com/Dorota.Slawska/SPDziG7OAmI/AAAAAAAAFfI/zz4CQihEtQo/s144/wrzesien-pazdz%20026.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="FONT-SIZE: 11px; FONT-FAMILY: arial,sans-serif; TEXT-ALIGN: right"&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="FONT-SIZE: 11px; FONT-FAMILY: arial,sans-serif; TEXT-ALIGN: right"&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.blogger.com/%3Ctable%20style="&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/NR4uK-N76bb8m3MYl1mxoQ?authkey=wMUTf4yfzPA"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/NR4uK-N76bb8m3MYl1mxoQ?authkey=wMUTf4yfzPA"&gt;&lt;img src="http://lh6.ggpht.com/Dorota.Slawska/SPDyKibHYsI/AAAAAAAAFeE/ybaN-v2_ygE/s144/wrzesien-pazdz%20015.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="FONT-SIZE: 11px; FONT-FAMILY: arial,sans-serif; TEXT-ALIGN: right"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;A tu kilka fotek z prac chłopców. Masa solna to jest to! :) Nawet Naruś zrobił swojego Krysznę, którego zaraz rozwałkował (był podobny do Bikera - nie wiem, jak się to pisze - z Muppetów).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-1993029223285557487?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/1993029223285557487/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=1993029223285557487' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1993029223285557487'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1993029223285557487'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2008/10/z-mas-soln-jest-wesoo.html' title='Z masą solną jest wesoło'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/Dorota.Slawska/SPDzskqzoiI/AAAAAAAAFfQ/66517_4lgIM/s72-c/wrzesien-pazdz%20027.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-1279318444061281268</id><published>2008-10-11T14:11:00.000-07:00</published><updated>2008-10-12T08:53:29.318-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.blogger.com/%3Ctable%20style="&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/qeN7DAgqlFq17rxV--Z3aA?authkey=wMUTf4yfzPA"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="font-family:arial,sans-serif; font-size:11px; text-align:right"&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/qeN7DAgqlFq17rxV--Z3aA?authkey=wMUTf4yfzPA"&gt;&lt;img src="http://lh3.ggpht.com/Dorota.Slawska/SPDw3VhVVXI/AAAAAAAAFdM/R2PxKE4W_lg/s144/wrzesien-pazdz%20003.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="font-family:arial,sans-serif; font-size:11px; text-align:right"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;To nasze jesienne róże. Chłopcy później postawili je na ołtarzyku, żeby Panowie mogli zobaczyć:) Za długo nie mogły tam stać, bo zasłaniały cały ołtarzyk ;)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SPEWzcFhoUI/AAAAAAAAFxk/jaXYAChm0u4/s1600-h/wrzesien-pazdz+002.JPG"&gt;&lt;img style="CLEAR: both; FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SPEWzcFhoUI/AAAAAAAAFxk/jaXYAChm0u4/s320/wrzesien-pazdz+002.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="clear:both; text-align:RIGHT"&gt;&lt;a href="http://picasa.google.com/blogger/" target="ext"&gt;&lt;img src="http://photos1.blogger.com/pbp.gif" alt="Posted by Picasa" style="border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;" align="middle" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-1279318444061281268?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/1279318444061281268/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=1279318444061281268' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1279318444061281268'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/1279318444061281268'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2008/10/blog-post.html' title=''/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/Dorota.Slawska/SPDw3VhVVXI/AAAAAAAAFdM/R2PxKE4W_lg/s72-c/wrzesien-pazdz%20003.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5220534464032883359.post-8932152743425927916</id><published>2008-10-11T13:13:00.000-07:00</published><updated>2008-10-12T08:34:04.059-07:00</updated><title type='text'>No i zaczęło się...</title><content type='html'>Długo o tym myślałam i w końcu jest - mam bloga. Mogę pisać o tym, co tak szybko umyka z pamięci (właśnie o tym dziś z Kedziem rozmawialiśmy przy okazji oglądania zdjęć naszych berbeci). Taki pamiętnik, w którym będę mogła zapisać ważne chwile naszej rodzinki, przede wszystkim najmłodszych jej przedstawicieli. Myślę, że później, po latach, chętnie będą to czytać i wspominać, jak to było, kiedy ledwo od ziemi odstawali i chodzili z mlekiem pod nosem (szczególnie Naruś - nasz smok mlekopij :). Madzia kupiła co prawda albumy, piękne, ale w tym domu ciężko znaleźć długopis, wszystko ginie ;) No, ale albumy na pewno wykorzystamy! Na wszystko przyjdzie czas; to, do czego będą użyte, teraz dojrzewa i w końcu zakwitnie. Jak te nasze klonowe róze (nie wyszły może tak profesjonalnie, ale też nie są złe). A przy okazji... może ktoś znajdzie tu coś ciekawego i inspirującego dla siebie... Postaram się umieszczać na pewno tu to, co inspiruje mnie. Hare Kryszna :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5220534464032883359-8932152743425927916?l=mamatrojki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mamatrojki.blogspot.com/feeds/8932152743425927916/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5220534464032883359&amp;postID=8932152743425927916' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/8932152743425927916'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5220534464032883359/posts/default/8932152743425927916'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mamatrojki.blogspot.com/2008/10/no-i-zaczo-si.html' title='No i zaczęło się...'/><author><name>divya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16323798322423586544</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_0cZfDgyQ-Wg/SX-JxUXuKPI/AAAAAAAAJQ0/NYv5ywMsBnw/S220/DSCF5757.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
